F

Consumed by fiction

       Przez ostatnie tygodnie żyłam w świecie fikcji. Nie mam ochoty wstawać z łóżka, więc całymi dniami oglądam seriale. Przynajmniej jestem zajęta. Być może unikam kontaktu z ludźmi, ale powiem tyle, że dobrze się z tym czuje.
       Teoria, o której kiedyś usłyszałam ułatwia mi to i sprawia, że mniej się przejmuję. Teoria mówiąca o tym, że nic poza moim umysłem nie istnieje. Cała moja historia, to co przeżyłam jest tylko wymysłem lub halucynacją mojej świadomości. Ludzie, których poznałam, miejsca, które zwiedziłam, wszystkie drzewa i zwierzęta nie istnieją. To tylko puste naczynia, które wymyśliłam i którym nadałam cechy, właściwości czy charakter i mimo, że nie potrafię wszystkiego i wszystkich kontrolować, to jest to moją kreacją.
       Jestem w stanie w to uwierzyć i nie czuć się samotnie, wręcz przyjaźnie mnie to klepie po plecach i daje siłę, by przeżyć kolejne dwadzieścia cztery godziny. Niektórzy słysząc to mogą popaść w depresja, ale ja chrzanię to, że tylko ja mogłabym być prawdziwa - a raczej moja świadomość. Dopóki mam jakieś uczucia i doświadczenia nie obchodzi mnie czy ten świat jest tylko moim wymysłem. Zawsze sobie powtarzałam, że nawet gdybym była adoptowana, nie miałoby to dla mnie znaczenia, ponieważ wychowała mnie tylko mama i to co czuję jest dla mnie prawdziwe. Nie dbałabym o to, że urodził mnie ktoś inny. 
       Próbuję powiedzieć, że nie obchodzi mnie scenografia, tylko to co rozgrywa się na scenie - ja, odgrywająca swoją rolę i ludzie, bądź owoce mojego umysłu, które dotrzymują mi towarzystwa. 


Może ci się spodobać:

10 COMMENTS

  1. Mądre podejście, dla mnie tez miejsce nie jest ważne, tylko to że mam przy sobie bliskich mi ludzi, którzy są szczerzy, tych fałszywych nie trzymam już przy sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czasami taka samotność wpływa bardzo pozytywnie, ja czasami potrzebuje samotności żeby przemyśleć kilka spraw

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ciekawe podejście, ja niestety jestem ekstrawertykiem i wszelakie problemy rozwiązuje z ludźmi, pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  4. Najważniejsze to bycie przy bliskich ;)
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mądrze napisane! Sama też się kiedyś nad tym zastanawiałam i według mnie jest to bardzo możliwe, ale jednak jest mi dobrze tak jak jest! :D
    Wesołych Świąt! Obserwujemy?

    NOWY POST!
    Komentarz u mnie = Komentarz u Ciebie!
    http://bieganiejestspoko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasem warto pobyć samemu i całkowicie odciąć się od realnego świata ;)

    justmajka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawidłowe podejście:)

    http://fxvizzz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Samotność czasem może pomóc..

    rasberrrt.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie bardzo często pomaga chwila samotności i kompletnego odcięcia się od szarej, brzydkiej rzeczywistości i nieszczerych uśmiechów na ulicach, całego tego zgiełku :)

    www.killukitty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój 'świat' ostatnio kręci się wokół bloga, serialu i YouTub'a. Ciekawie piszesz. Mój Blog - klik

    OdpowiedzUsuń

~~~~~~~~~~~~~~~UWAGA
Moje posty wymagają więcej niż samego przeczytania.
Nie wiesz co napisać, nie piszesz. Nie wiesz o czym jest post, nie zgadujesz.
NIE CZYTASZ, NIE KOMENTUJESZ.