F

Long Sleeve Dress ZNU

       Sklep internetowy ZNU.com od czasu do czasu pisze do mnie z ofertą napisania postu polecającego (zazwyczaj gdy mają jakiś event) wzamian za coś z ich asortymentu, obviously. W święta również zostały opisane warunki, które wtedy spełniłam - napisanie wpisu świątecznego i ich przecenie. Moją 'nagrodą' było tylko ulepszenie mojego konta na VIP, mimo, że jak byk napisała, że jeszcze dodatkowo rzecz, którą sama sobie wybiorę (słowo AND było tu bardzo kluczowe). Czy się opłacało? Uważam, że totalnie nie ze względu na sam podarunek od sklepu, jak i tego jak zostałam potraktowana; jak warunki naszej tymczasowej współpracy zostały potraktowane.
       Jak już wspomniałam, dostałam od nich dokładne polecenie - napisać post świąteczny (dowód tutaj) co zrobiłam oczywiście i na tym warunki z mojej strony zostały spełnione, finito. Moje konto zostało ulepszone na VIP (przez miesiąc), co dało mi następujące korzyści: wszystkie produkty o niżej cenie, miesięcznie do wyboru jeden z trzech rzeczy, które oni oferują, pieniądze na zakupy za reflinki, ekspresowa dostawa powyżej $30, specjalny prezent na twoje urodziny. Czyli poza darmowym ubrankiem nic mi się nie przydało.


       Sam wybór tych rzeczy to było spore wyzwanie, bo były ohydne, japp, okropne. Nic wtedy nie pocieszało mojego oka, nic co krzyczało, by tylko go wybrać, ale zdecydowałam się na sukienkę dla mamy. Przepraszam, ale jak wy rozumiecie pojęcie "Christmast Gift (clothing choose by you)", bo ja nie myślę wtedy o wyborze jeden z trzech, tylko to co chcę, yo. To mój pierwszy wykrzyknik, ale zlałam na to. 
       Kiedy przyszła paczka, dałam mamie i chyba się spodobała. Czas leciał i otrzymałam od nich kolejny email z zapytaniem o post o sukience. To prezenty świąteczne też mam recenzować? Nie miałabym nic przeciwko, gdyby to było w warunkach naszej współpracy (chcecie zdjęcie emaila dla dowodu, spox, pisz w kom to się dogadamy), ale osoba z którą się kontaktuje dodała sobie taki EXTRA wymóg. Wybaczyłabym to osobie indywidualnej, bo nieporozumienia się zdarzają, ale to jest kurna firma międzynarodowa, więc to już jest niekompetencja według mnie. Wyobraź sobie... idziesz do sklepu kupić sobie cukierki, płacisz ile musisz i już wychodzisz, kiedy sprzedawca cię zatrzymuje i prosi wymaga drugie tyle. Chamstwo at its finest.



       Jak widać poniżej JA wyglądam w tym jak zakonnica w beżu. Z jakiegoś powodu sukienka ma trzy szycia na przodzie.. po co to? Końcówki rękawów kończą się bardzo dziwnie, jak bluza, co w sumie nie pasuje do tej sukienki. Nigdy bym takiego czegoś nie wybrała dla siebie, ale rzeczy z VIP'a były totalnie żałosne, więc wybrałam tę sukienkę dla mamy. Jak ktoś mi w komentarzu zasugeruje w jakiś sposób, że jest moja, to uduszę.





Nie muszę niczego podsumowywać, bo chyba dobrze wiecie po przeczytaniu jaki jest mój werdykt co do sukienki i tej właśnie współpracy. Dno, nawet Lucas się śmiał ze mnie. Nie zapomnijcie o rozdaniu, które organizuje - formularz poniżej. Zapraszam również na mojego instagrama oraz snapchat: escbox.


Może ci się spodobać:

21 COMMENTS

  1. Nie ciekawa ta współpraca, współczuję. Sukienka nie jest aż taka zła, Ty jesteś po prostu bardzo drobna, dlatego tak "wisi.."

    http://bystka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty wyglądasz pięknie, a sukienka faktycznie szału nie robi:)

    OdpowiedzUsuń
  3. faktycznie, sukienka nie wygląda jakoś za specjalnie dobrze :/
    moim zdaniem powinnaś wybrać sobie to co chcesz z całego asortymentu,
    szkoda, że tak postąpili :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym sprzedała ja najlepiej =D

    OdpowiedzUsuń
  5. Hah, współczuję, niestety tak bywa z tymi firmami najwyraźniej, bo czytałam już wiele takich postów, gdzie dziewczyny mówiły o tym, jak zostały potraktowane przez daną firmę. Przykro mi, że to spotkało akurat ciebie ;(
    colorfulpantaloons.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Przedziwnie jest uszyta. Taka współpraca w ogóle nie jest przyjemna.
    Mój blog, zapraszam :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnie zdjęcie cudowne, nadal mam uśmiech na twarzy. :)
    Super sposób pisania, obserwuje i bardzo mi się podoba, że piszesz prawdę pomimo współpracy. Mam nadzieję, że następnym razem będzie lepiej. ;)

    Zapraszam do mnie: http://fashionforazmariaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Współczuję takie współpracy.
    Świetnie wychodzisz na zdj a sukienka tak średnio mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie no,ale lipa z tą współpracą! ,a sukienka -nic specjalnego! nie przejmuj się Kochana! Buziaki

    http://nataliazarzycka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. rzeczywiście dziwnie zszyta :o
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  11. Trochę jak bluza zszyta z spódnicą, ale nie wygląda to aż tak fatalnie. Na pewno kolejna współpraca będzie lepsza. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niezłe przygody miałaś z tą firmą :D. Nie fajnie postąpili. Sukienka jest nawet spoko. Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Dlatego ja staram się podejmować współprace z firmami które działają na nieco innych warunkach, jakbym akceptowała wszystko to by byla impreza haha :D

    www.different-view-of-the-life.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo nieprzyjemna sytuacja. Mam nadzieję,że inne współprace będą bardziej owocne!

    Mój blog CLICK

    OdpowiedzUsuń
  15. Domyślam się jakie musiałaś mieć rozczarowanie po przymiarce. Może inne współprace będą dla Ciebie bardziej udane i satysfakcjonujące. :)

    inaczej-dree.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież pisałam, że sukienka nie jest dla mnie. Ubrałam ją tylko do zdjęć. x.x

      Usuń
  16. Szczerze mówiąc faktycznie ta sukienka nie powala na kolana i uważam, że osoby odpowiedzialne za tę "współpracę" zachowały się naprawdę nie w porządku. Cieszę się, że podzieliłaś się szczerą opinią, teraz osoby, którym ten sklep zaproponuje współpracę będą miały na uwadze Twój post :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyglądasz ślicznie, jednak masz rację, nic porywającego :)
    Bardzo ładnie piszesz :)

    www.killukitty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. No nie najlepiej wyszło z tą współpracą. Jak międzynarodowa firma może się tak zachować, myślałam, ze tego typu rzeczy będą traktować bardziej poważnie. Sukienka nie zaskakuje. Dobrze, że nie musisz jej nosić.
    Pozdrawiam,
    ~Zwyczajna dziewczyna

    OdpowiedzUsuń
  19. no faktycznie nic specjalnego ta sukienka ;) dobrze ze napisałaś o tej firmie, wiem na przyszłość czego się spodziewać. Podobnie miałam z dresslinkiem :)

    zapraszam na : twoimioczami.blogspot.com - nowy post noworoczny:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Może sukienka wygląda lepiej na Twojej mamie. Jednak szału nie ma Mój Blog - klik

    OdpowiedzUsuń

~~~~~~~~~~~~~~~UWAGA
Moje posty wymagają więcej niż samego przeczytania.
Nie wiesz co napisać, nie piszesz. Nie wiesz o czym jest post, nie zgadujesz.
NIE CZYTASZ, NIE KOMENTUJESZ.