F

Bluzka z Romwe

Jakość zdjęć oczywiście, hehe. Muszę się totalnie wziąć w garść i zrobić coś pożytecznego, bo coraz częściej wolny czas spędzony na graniu wydaje mi się straconym. Ostatnio trafiłam na taki cytat: sometimes all you can do is lie in bed and hope to fall asleep before you fall apart. Trafiło do mnie, choć już tego tak źle nie przeżywam. Coraz bardziej doceniam naturę i coraz bardziej pragnę, by działaność człowieka zniknęła z powierzchni tej planety. 


Od razu zaznaczam, że nie dla siebie zamówiłam tę bluzkę. Spodobała się mamie. Ja w sumie nie wiem co o niej sądzę. Rozmiar jest na mnie za duży, to oczywiste, więc zamiast zapiąć na guzik musiałam przewiązać w jednym miejscu. Wygląda jak kokarda, ale to nie powinno tak być. 

Materiał to oczywiście poliester, lekko prześwitujący. Sama nigdy nie założyłabym takiej bluzki, nawet jeśli byłby to mój rozmiar. Nie lubię takich wycięć na plecach, bo mam kompleks, o którym nie mam zamiaru rozmawiać. Wy nic nie widzicie, bo użyłam Photoshop. 


Gigantyczne męskie ramiona T-T ale to nie o to mi chodziło, kiedy mówiłam o kompleksie. Ogólnie to wyznaję taką zasadę co do mojego ciała: czego nie widzę, tego nie ma. Dlatego mój mózg nastawił się, że wyglądają normalnie i dziewczęco. Kiedy pstryknęłam te foty wstrząsnął mną szok i ciężko było mi wybrać zdjęcie w dobrej pozycji, by zakryć to jakie są szerokie! Ale kij z tym. Podobam się Lucasowi i tyle mi wystarczy, by przestać się tym zadręczać. Dlatego lubię swój związek. ♥


Chciałabym was zaprosić do grupy dla blogerów - jedynej, w której ludzie rzeczywiście sobie pomagają! Tips Blogers Group - Porady Blogerów.

Klikniesz?
jeden | dwa | trzy | cztery

Może ci się spodobać:

8 COMMENTS

  1. Jakość zdjęć faktycznie nie jest jakaś zaskakująca, ale szczerze powiem, że mi to nie przeszkadza! Co do bluzki to niezbyt mi się podoba, ale to raczej kwestia gustu (ważne, że Twojej mamie się spodobała). Mam wrażenie, że jakoś podbudowałaś mnie w sobie stwierdzeniem, że tego, czego nie widzimy nie istnieje i bardzo Ci za to dziękuję. A tam te ramiona, na zdjęciach wcale nie widać żeby były takie tragiczne (chyba, że znowu Photoshop :D).
    Pozdrawiam ciepło! (:
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia może nie są najlepszej jakości, za to są śliczne :)
    bystka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście też nie założyłabym takiej bluzki, nie lubię swoich pleców. :x Aczkolwiek Ty wyglądasz w niej uroczo. I gdzie niby te szerokie ramiona? :o

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam szerokie ramiona i nigdy w sumie nie traktowałam tego jako jakiejś szczególnej wady. Dużo ładniejsze są takie niż wąziutkie charakterystyczne dla figury tak zwanej "gruszki". To znaczy wiadomo - o gustach się nie dyskutuje. Bluzka mi się podoba, nosiłabym. (Za to jestem przekonana, że moja mama nigdy by nie założyła!)

    stelciak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeżeli zdjęcie jest dobre, to jakos mi nie przeszkadza :) A bluzka bardzo ładna!
    lipcowaja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bluzka fajna, jednak coś przeszkadza mi w jej przodzie, a odkryte plecy uwielbiam. Jednak to Twojej mamie ma się podobać :)
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też bym nie założyła tej bluzki ze względu na plecy, ale sama w sobie jest ładna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcia to chyba moim aparatem w telefonie robione. Jak on mnie denerwuje... Nic człowieku nie zrobisz, bo wychodzą takie zamazane rzeczy :D Ale u Ciebie to i tak lepiej wygląda! Ej, bluzka całkiem fajna. Chociaż ja tez nie bardzo lubię tak bardzo odkryte plecy. Ale, może latem... Jak będize tak gorąco jak w tamtym roku to nic tylko takie rzeczy nosić.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

~~~~~~~~~~~~~~~UWAGA
Moje posty wymagają więcej niż samego przeczytania.
Nie wiesz co napisać, nie piszesz. Nie wiesz o czym jest post, nie zgadujesz.
NIE CZYTASZ, NIE KOMENTUJESZ.