F

Halo, policja? Cycki na wolności!

Oh moja świadomości, dlaczego stworzyłaś taki porąbany świat? Wierzę, że to wszystko projekcja mojego umysłu. Czemu więc aż tak bardzo różnie się od innych ludzi? Wielu rzeczy nie mogę pojąć i wiele rzeczy wzbudza we mnie emocje, których wolałabym uniknąć. Jednak wszystko to zmusza mnie wręcz do przemyśleń i pisania tutaj, dla was i siebie samej. 

Kolejny raz piszę, lecz wolałabym przemilczeć niektóre tematy ze względu na odpowiedzi, które mogłabym uzyskać. Nie chcę się denerwować, ale...

Dlaczego kobiece cycki uważane są za miejsce intymne? Jest to przecież kolejny skrawek skóry, zatem nie rozumiem dlaczego wzbudza to takie oburzenie, częściej wśród kobiecej publiczności. To nie tak, że biegam z odkrytym biustem i nie jest to też tylko i wyłącznie rzecz, którą mam do zaoferowania. Uważam jednak, że te normy ustalone przez społeczeństwo są bardzo srogie i wręcz idiotyczne. Czemu chcesz skarcić kobietę pokazującą swoje ciało w bieliźnie, kiedy lubisz i pozytywnie komentujesz zdjęcia innych w bikini? Różnica leży w materiale z którego są wykonane te dwa kawałki. Nie ma w tym dla mnie sensu. 

Kolejny raz poruszam sprawę szanowania siebie, plus swojego ciała. Pokazywania skrawka wypukłej skóry bowiem jest odbierane tak źle jak prostytucja. Musisz przecież obracać się w tych rejonach skoro wstawiasz zdjęcia bądź chodzisz po ulicy z ukazaną szczeliną, co nie? Pora roku tu nie ma nic do rzeczy. Latem masz chodzić w golfach inaczej spadniesz niżej niż poziom morza z drabiny sukcesu społecznego. 

Na zdjęciach tak odbieranych nie ma nawet sutka w zasięgu wzroku. Gównoburza to by się dopiero rozpętała gdyby był. Rzecz w tym, że część męskiej klatki piersiowej, która u dziewczyn jest intymna, w ogóle nie jest cenzurowana. Zdjęcia tego miejsca nie są nawet uważane za haniebny czyn jak to jest z żeńską częścią. Wychodzi na to, że trzeba mieć więcej mięska w niektórych częściach ciała, by zostały uznane za intymne.  

Nie wypada takich zdjęć publikować? Więc zgłoś wielkie bilbordy w centrach miasta, na których kobiety reklamują bieliznę... Nie zapomnij o reklamach w telewizji! Skarć sławną piosenkarkę, która występuje na publicznej scenie w staniku. Wiem, że tego nie zrobisz, ale dajesz sobie prawo do tak pustego oceniania 'zwykłych' śmiertelników. Weź to przemyśl.
 
Nie widzę w tym żadnego sensu, więc wiecie co?

Fuck ya'll. Będę chodziła z odkrytym dekoltem i będę robiła zdjęcia jeśli tylko będę chciała. W między czasie będę szanowała siebie i swoje ciało, bo zwykła fotka z kawałkiem widocznego cycka nie sprawi, że będę łatwa do zdobycia bądź ruszę w zawód prostytutki. Mogę być po prostu dumna ze swojego ciała i rozmiaru swojego cycka. Wiem też, że mam dużo więcej do zaoferowania niż wypukły skrawek ciała, więc możecie się odchrzanić.

Moje zdanie, moje przemyślenia. True is nie można przyjść na wywiad o pracy w staniku, wiem o tym. Pędzę z falą, ale mimo wszystko skręcam lekko z toru. MOGĄ WYNIKNĄĆ NIEPOROZUMIENIA WIĘC WYJAŚNIAM: nie mówię o zdjęciach całego cycka włączając sutek, a tak jak poniżej. Również nie mam namyśli tych,  które mają podtekst erotyczny.

Mój fanpage | Mój instagram | Mój DDOB | Mój snap: escbox

Może ci się spodobać:

11 COMMENTS

  1. jak dla mnie pokazywanie cyckow na wierzchu czy w miejscu publicznym jest chorre
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokazywanie CAŁYCH może być, ale to nie na tym skupiłam się w poście. Mowa była o zdjęciach między innymi takich jak ja tutaj wstawiłam. Czyli, że widzisz tylko kawałek i jest to już uważane za brak szacunku do własnego ciała i do siebie. Jeśli odebrałaś to inaczej, to czytaj uważniej.

      Usuń
  2. mi się osobiście coś takiego nie podoba ale nie komentuje widząc dziewczynę tak ubraną, każdy ma swój rozum i gust.

    dryclaudia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też tego nie rozumiem , kto ci broni , jak chcesz to pokazuję się :)

    http://mixibling.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeżeli jakaś dziewczyna pokazuje i odkrywa je specjalnie, ubiera takie skąpe bluzki, żeby się podobać innym mężczyznom, to chyba jednak coś nie tak... Jeżeli pokazują, żeby pokazac pewność siebie, to okej, czmeu nie, ale nadal wygląda to tak, jakby dziewczyna nie miała nic innego do zaoferowania (i nie mówię tu o lecie czy wiośnie!). Wszystko zależy od sytuacji.
    lipcowaja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie podobają mi się takie bluzki, ale niestety nie mam do nich warunków :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem zdania, że jeśli ktoś chce pokazać jakąś część swojego ciała to jest tego świadomy i liczy się z tym, że komuś może się to nie spodobać. Ale zaś nie przesadzajmy, każdy chociaż raz był na basenie czy też widział różne reklamy z kobietami w bieliźnie to nie ma co robić wielkiej afery z pokazywania piersi.
    Pozdrawiam (:
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. moim zdaniem Twoje zdjęcie nie przedstawia niczego złego, trzeba podkreślać swoje atuty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam przyjaciółkę, która zawsze nosi głębokie dekolty, ponieważ nie lubi małych(dla niej kwestia wygody). Znam również dziewczyny, które pokazując swój biust prężą się i gną aby było jeszcze więcej widać, a co najlepsze ganią potem biednych facetów za to, że się na nie patrzyli. :D Ja osobiście uważam, że w pokazywaniu piersi nie ma nic złego jeśli jest to robione ze smakiem i wyczuciem.
    i tak btw masz świetne cycki!

    Pozdrawiam!
    http://crybb-x.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha, no i dobrze piszesz, ja też tego nie ogarniam. Czemu faceci mogą mieć odkrytą klatę, a dziewczyny nie? W Afryce pewne plemiona takiego problemu nie mają, kobiety chodzą z gołymi piersiami i jakoś faceci ich nie gwałcą i nie wyzywają od dziwek. Społeczeństwo samo sobie taki wymóg narzuciło, większość za tym poszła no i tak już zostało. Bądź tu człowieku otwarty w tych czasach i miej inne zdanie niż inni. Od razu byłabym "popie*rzona" (ładnie ujmując oczywiście :)). Jest pewna różnica w robieniu sobie nagich zdjęć dolnych części ciała (obojętne czy u kobiet czy u mężczyzn) i promowania ich z dopiskiem typu "Ktoś chce dziś zamoczyć?" - to jest na przykład dla mnie obrzydliwe, ale zdjęcia pięknych aspektów ciała przedstawionych w sposób taki aby je szanować i podziwiać a nie obrzucać bzdurnymi opiniami? To dla mnie piękno. Jak najbardziej lubię oglądać zdjecia z kategorii "akt" bądź obrazy sprzed kilku wieków, na których też były uwieczniane nagie postacie (i uwaga, nie było wyzwisk, że modelka/model to dziwka/rozpustnik... a niby zacofane czasy. Czy na pewno?). To jest nasze ciało, tak zostaliśmy stworzeni/urodzeni i w ogóle w co tam kto wierzy.
    Podsumowując - nagie ciało mi nie przeszkadza, a jedynie sposób w jaki czasem zostaje przedstawione. To pod kątem tego można zobaczyć czy człowiek ma do siebie szacunek czy nie.
    Ile osób tyle opinii, szanuję również te powyższe, bo przecież każdy z nas wychowuje się w innych wartościach i ma prawo do wyrażenia własnego zdania. Mam nadzieję, że i moja opinia będzie uszanowana i żaden z komentatorów tego co tu napisałam jakoś bzdurnie nie skrytykuje :)
    Zapraszam! www.zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Cóż, wydaje mi się że teraz i tak odkrywanie ciała jest bardziej tolerowane niż miało to miejsce, np dwadzieścia lat temu. Idąc tym tropem nasze dzieci nie będą już nawet krzywo patrzeć na siebie nawzajem ze względu na głęboki dekolt, bo będzie to tak powszechne, jak skarpetki do obcasów w japonii. Moim zdaniem jak się ma biust to czemu by nie zakładać dekoltów? przecież gołego cyca nie widać. Jeżeli nie ma się biustu to już inna sprawa :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

~~~~~~~~~~~~~~~UWAGA
Moje posty wymagają więcej niż samego przeczytania.
Nie wiesz co napisać, nie piszesz. Nie wiesz o czym jest post, nie zgadujesz.
NIE CZYTASZ, NIE KOMENTUJESZ.