F

Książki to jednak cudo.

Zarzekałam się, że tego nie zrobię, bo uwielbiam zapach książek. Głosik w mojej głowie szepcze: zdrajca, jak mogłaś? i w pewnym sensie tak się czuję. Papier pachnie cudownie i czuję się wręcz dumna posiadając w swojej biednej kolekcji dwie porządne książki. Chciałabym jednak więcej, bo są dla mnie drugą rzeczywistością, tak jak seriale, tyle, że lepsze bo wyobrażam sobie wszystko tak jak chcę by było.
Pamiętam jakie emocje mną targały kiedy czytałam Intruz - Stephenie Meyer i jak byłam zawiedzona kiedy obejrzałam ekranizację. To jednak nie to samo co moja wyobraźnia. Dawno temu ebooki wydawały mi się idealnym rozwiązaniem na znalezienie książek, których nie było w bibliotece. To było jeszcze kiedy mieszkałam w Polsce. Teraz nie mam żadnego dostępu do sklepów takich jak empik i bardzo za nimi tęsknię. Nie chciałam ruszać ebooków ze względu na moje oczy. Słabe oczy, które od nadmiaru liter stają się ciężkie i przyprawiają mnie o ból głowy. Ekran to nie to samo co kartka i to odczuwam.

Nie umiem jednak wytrzymać. Nie wiem kiedy będę miała okazję kupić nową książkę, a prawdopodobnie wyszła już ta, na którą czekałam od jakiegoś roku - druga część Czerwona Królowa - Victoria Aveyard. Kurdę, w ogóle to nie o tym chciałam pisać, a już trzeci akapit zapełniam.

Rzecz w tym, że czytam teraz Girl Online, o której pewnie już wiecie. Co mi nie pasuje? Ludzie łączą fakty na podstawie swoich emocji, tego co czują w danym momencie. Dlatego tak ważne jest odespanie swoich decyzji, by z czystym umysłem przemyśleć wszystko jeszcze raz. Kiedy Penny zaczęła oskarżać Noah o kłamstwa i łączyć te wszystkie poszlaki ze sobą, nie pomyślała co sam muzyk czuje. Po pierwsze: według jego babci i siostry wcześniej chodził ponury, nadąsany, a kiedy poznał naszą bohaterkę nagle ożył. Nie jest to jasne, że nie był szczęśliwy z tą całą Brown czy jak jej tam było? Po drugie: to branża muzyczna, helloł! Nie liczy się tylko twój talent, a rozgłos, który wokół siebie zrobisz. Jak myślicie... dlaczego serialowy Damon był w bliskich relacjach z serialową Elenę? By podsycić zainteresowanie serialem. Tak samo jest z muzykami, nie sądzicie? W każdym razie uważam, że Penny trochę egoistycznie się zachowała (piszę to kiedy akurat Elliot uciekł z domu, więc nie wiem co dalej następuje). Powinna wyjaśnić sprawę.

A więc tak... ruszyłam ebook i po czasie moje oczy zaczęły prostestować... ale tak kocham książki, tak spodobała mi się Girl Online, że wale na to i czytam dalej, bo za szybko papieru w ręce nie dostanę....

***

Dobra, właśnie wszystko przeczytałam. Zakończenie cuuuuudo, ale mam niedosyt. Moje podejrzenia opisane wyżej się sprawdziły, tak więc chwytam za drugą część.


Zdjęcia na stronie były zupełnie inne kiedy ja składałam swoje zamówienie. Wyglądało to wręcz na sukienkę, bo wtedy komponowały się z bluzką. Mój błąd, bo nie spojrzałam na nazwę. Spódniczka jest bardziej wersją DIY niż gotowym produktem, a przynajmniej ta, którą ja dostałam. Musiałam podcinać te nici, by były równe. Sporo z nich również zostało wszytych gdzieś tam do środka przez co musiałam dłubać, by nie było "łysych" miejsc. Lekcja dla mnie na przyszłość > weź ty kurdę wybierz jakieś normalne rzeczy, w których będziesz chodzić. Jak macie pytania to zadawajcie w komentarzach, a i w komentarzach odpowiem. Ale wygląda ładnie na zdjęciach, co nie?


Tymczasowo nacieszcie się moją buźką. A jak wam się chce to byłabym wdzięczna za poklikanie, czy coś... raz | dwa | trzy | cztery | pięć

Tutaj mają zniżkę nawet do 85%, głównie biżuterii.
A tutaj pre-sale ze zniżkami.

Może ci się spodobać:

12 COMMENTS

  1. Ładna jest mały słowo, aby opisać, jak wyglądałA dość długo post (dłużej niż zwykle). Kochałem ją przeczytać, a nawet poczuć się jak znam tej książki (tylko odrobinę IT). Niesamowite !! ^ _ ^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. You should write in english cuz I barely get what you are trying to say.

      Usuń
    2. Hehe Yes You should write in english ;)

      Usuń
  2. Girl online nie jest moim typem książki więc jeszcze jej nie czytałam. Również zdecydowanie książki na papierze niż na ebookach. Spódniczka śliczna, to małe "DIY' Ci się udało :)
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście też wole książki mają coś takiego w sobie że jak zaczynasz czytać to ona totalnie wciąga i nic nie przeszkadza. Na ebooku, telefonie zaraz mnie coś rozprasza i nie moge się skupić. Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
    http://palinpalin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja bym w takiej spódniczce chodziła jest bardzo ładna
    Mój blog-Sanserose

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie się czyta :D ps mega stylizacja! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne zdjęcia. Co do książek. Mają one swój urok. Jego nie zastąpi film czy ebook.
    Zapraszam do siebie.
    http://crazy-black00.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zakochałam się w spódniczce ! :)
    Pozdrawiam i zapraszam na:
    maggie-fashion-style.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się jeszcze do ebooków nie przekonałam. Też mam bardzo słabe oczy i wolałabym ich bardziej nie nadwyrężać, bo z ekranem mam styczność ciągle i to męczy po pewnym czasie. Ale z drugiej strony jaka by to była oszczędność miejsca na półce! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Spódniczka zdecydowanie nie w moim guście, ale na Tobie prezentuje się dobrze :)
    >foxydiet<

    OdpowiedzUsuń
  10. Zakochałam się w twojej spódnicy, mogłam nie wchodzić na twojego bloga nie miałabym chęci posiadania jej haha ;)
    Veenii

    OdpowiedzUsuń

~~~~~~~~~~~~~~~UWAGA
Moje posty wymagają więcej niż samego przeczytania.
Nie wiesz co napisać, nie piszesz. Nie wiesz o czym jest post, nie zgadujesz.
NIE CZYTASZ, NIE KOMENTUJESZ.