F

Nasze historie z dzieciństwa

Mało co pamiętam ze swojego dzieciństwa. W sumie tylko to co mi ludzie opowiadali, ale pomyślałam sobie: a czemu by kilka historyjek nie poopowiadać? Tym razem jednak nie chcę by ten posł był tylko i wyłącznie o mnie, jak to jest zwyczajnie. Chciałabym usłyszeć (raczej przeczytać) wasze ciekawe, śmieszne lub dramatyczne przygody albo nawet fakty o was. Zacznijcie już o nich myśleć i przeczytajcie o moich, jeśli jesteście ciekawi.

ja i mój brat, Oskar

Ponoć lubiłam wąchać tetrowe pieluchy (taka ścierka, wygooglowałam, he). Musiała być oczywiście czysta i zgaduję, że też pachnąca, bo brudnych nie tykałam! Wkładałam sobie rogi do nosa i obkręcałam na inny, kiedy jeden się zużył. Mimo, że nie pamiętam tego tak, by widzieć przed oczyma, to czuję, że lubiłam te pieluchy. 

Byłam prawdopodobnie mistrzem w chowanego. Wygląda na to, że bez znaczenia było czy bawiłam się sama i czy ktokolwiek wiedział, że gra się zaczęła. Z zimną krwią walczyłam do końca i nie było zlituj. Dopóki mnie nie znalazłeś, zabawa się nie kończyła. Tak było i tego dnia gdy schowałam się pomiędzy domem sąsiadów i naszym. Wszyscy mnie szukali a ja stałam tam jak mysz pod miotłą, dopóki dziadek mnie nie znalazł. Bardzo często uciekałam i się chowałam. Czy to w sklepie obok siedząc sobie na krzesełku... Czy to z wózkiem, w którym leżał mój brat. Szkoda, że tego nie pamiętam.

Rozciełam sobie głowę bawiąc się bardzo starą maszyną do szycia, która służyła nam za stolik pod telewizor. Miała koło, na którym były bolce... chyba by zaczepiać gumę ale nie wiem, bo się za bardzo na tym nie znam. W każdym razie bawiąc się tym kółkiem rozcięłam sobie głowę, tuż nad czołem gdzie zaczyna się linia włosów. Mama mówiła, że zaczęłam płakać dopiero gdy zobaczyłam krew spływającą mi po nosie. Mam bliznę.


WASZA KOLEJ!
Zamieńcie komentarze w spis historii!

Może ci się spodobać:

2 COMMENTS

  1. Niezłe te twoje historie :p Ja jak byłam w przedszkolu tez rozwaliłam sobie głowę. Podchodziłam za blisko huśtawki i walnęła mnie. Tez mam bliznę po szwach :p
    I z opowieści wiem, że kiedyś usłyszałam w telewizji "Mania kupowania" i powiedziałam ze to o mnie. A wtedy nikt jeszcze nie mówił do mnie Mania tylko Marianna albo Marianka, więc sama sobie zdrobnienie wybrałam i tak zostało do dziś :p
    To tyle z moich najciekawszych historii :)
    Buziaki :*
    Magymany.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Każde dziecko (dawniej) w dzieciństwie zamiast swojej przytulanki miało tetrową pieluchę którą wszędzie się ciągało:D Nawet ja!
    Jeśli nie masz nic przeciwko wspólnemu obserwowaniu, to zapraszam, na pewno się odwdzięczę.
    Jedynie daj znać że zaczęłaś :))
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam na nowy post! Zapraszam do obserwacji. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

~~~~~~~~~~~~~~~UWAGA
Moje posty wymagają więcej niż samego przeczytania.
Nie wiesz co napisać, nie piszesz. Nie wiesz o czym jest post, nie zgadujesz.
NIE CZYTASZ, NIE KOMENTUJESZ.