F

Pasja a hobby.

Znaj różnicę zanim ogłosisz na forum publicznym, że blogowanie jest twoją pasją, jednocześnie w każdym poście przepraszając za swoją nieobecność. Nikogo nie obchodzi, że musiałaś nauczyć się na sprawdzian z historii. Dla prawdziwej pasji zawsze znajdzie się czas i chęć. Naprawdę mnie to śmieszy, bo szkoła jest dla mnie najgłupszą wymówką i do tego taką pospolitą... Za swoją nieobecność przepraszałabym tylko i wyłącznie, gdybym znalazła smocze jajo i przez rok musiałabym się nim bez przerwy zajmować, bo nie wiedziałabym co zrobić, by smok w środku przeżył. Potem z dumą opisałabym moją zdobycz na blogu. W sumie to nie... nawet bym nie przeprosiła a wróciła jak gdyby nigdy nic.


Ale wiecie co? Blogowanie to moje hobby, tylko i aż. Nie czuję potrzeby brania udziału w wydarzeniach, spotkaniach i wymianie doświadczeń z innymi blogerami. Fajnie  byłoby oczywiście, ale tego nie pożądam. Dla pasji robi się coś więcej niż cykanie paru zdjęć i pisanie o swoim dniu, czy promowaniu swojego bloga. Dla pasji jesteś w stanie oblać ten głupi sprawdzian z historii. Dla pasji sprawdziany z historii powinny być mniej istotne. Nie używaj szkoły jako wymówki, bo pokazuje mi to tylko, że blogowanie nie jest twoją pasją, tak jak twierdzisz.

Pojawił się też taki stereotyp, który wręcz na niektórych to wymusza. Nie musisz prowadzić bloga z pasji, badź dla pasji. SERIO NIE MUSISZ. Możesz to po prostu lubić, może to być twoje lekarstwo czy hobby. Przykład z Internetu: dzięki hobby chodzisz do kina, a dzięki pasji wszechstronnie interesujesz się tematem kina i filmu. 

Dla jednych może być to jedno i to samo. Jednak gdy ja słyszę te dwa słowa, to aż czuję, że pasja  dużo więcej w sobie skrywa, wymaga poświęceń i ogarnia człowieka kompletnie, ale nie zawsze otępia. Nie mam żadnych takich zajęć w swoim życiu, ale mimo to mam jakieś tam pojęcie o tym, albo raczej opinię, bo zależy kto co o tym sądzi. 


Także proszę... zanim otworzysz paszczę przemyśl czy blogowanie jest twoją pasją czy tylko hobby. Poświęcisz ten sprawdzian z historii, by napisać nowy post lub pójść na sesję?





________________________________________
Jak w każdym poście przekazuję tylko swoje opinie. Mimo, że może się wydawać inaczej
ze względu na rozkazujące tony, czy wręcz uczucie, że narzucam czytelnikowi swoje zdanie.
To tylko sposób mojego pisania, nic więcej. Pamiętaj o tym komentując.

Może ci się spodobać:

12 COMMENTS

  1. Zawsze miałam problem z rozróżnieniem czym jest pasja a czym hobby. Dzięki ze mi przypomniałas. Może zapamietam. I tez nie lubię wymowek związanych ze szkoła. Muszę przyznać ze jeśli mam więcej nauki to ograniczam posty do jednego tygodniowo i nawet jeśli mialabym napisać cos na ocenę niżej to pisze ten post bo wiem ze jak wybralam tez blogowanie to cos trzeba poświęcić

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nigdy nie zważałam jak powiem. Pasja, hobby wydawało mi się, że to to samo. Dzięki, teraz będę o tym pamiętać :)

    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie zastanawiałam się nad tym w ten sposób. Zawsze twierdziłam, że nie mam pasji, bo nic nie potrafiło mnie tak zainteresować żebym rzuciła całą resztę i zajmowała się tylko tym. Hobby, cóż mam powiedzieć, to taka mniejsza pasja, ale bez przesady. Jak dla mnie żeby coś stało się dla mojej osoby interesujące musi dać mi również czas na inne rzeczy, bo jako dość ambitna osoba nie ma szans żebym odpuściła sobie ten głupi sprawdzian z historii. Tak samo jest z blogiem, nie odpuszczę sobie też napisania posta (ah no raz mi się zdarzyło, ale z bardzo ważnego powodu). Nie wiem jak zakończyć ten komentarz więc po prostu, miłego wieczoru!
    Pozdrawiam ciepło (:
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Blog jest dla mnie pasją. Jestem w stanie poświęcić pewne rzeczy, bo kocham to co robię :) Śliczne zdjęcia. Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ludzie często mylą ze sobą te 2 pojęcia. Dla mnie pasją jest jeździectwo. Blogowanie to hobby :)
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóż chyba mogę jednak stwierdzić, że blogowanie jest moją pasją :D Ostatnio zamiast uczyć się na sprawdzian z Fizyki siedziałam do 23 pisząc posta i obrabiając zdjęcia. Czułam, że powinnam się pouczyć, ale nie mogłam się oderwać i zrobiłam to dopiero po zakończeniu tworzenia postu :)
    Pozdrawiam
    Magymany.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz rację, pasja a hobby to rzeczy zupełnie inne, niestety często ze sobą mylone. Szkoła, tłumaczenia, według mnie też jest to trochę bezsensu
    Pozdrawiam,Madda
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
  8. Też tak uważam.:) Po co się tłumaczyć...
    Zapraszam do mnie asiaknebel.blogspot.com :) Mam dla ciebie zniżkę, więcej informacji w najnowszym poście! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Myśle,że bloggowanie dla mnie to hobby :) ładnie to ujełaś ;)

    http://treamicii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz absolutną rację! Ja niestety już przepraszałam za nieobecności, ale to nie tylko była szkoła, były to różne problemy i małe i duże, ale nie chwaliłam się nimi, dlatego łatwiej jest napisac, ze miało się sporo nauki, niż prawdziwy powód.
    Dla mnie blogowanie jest pasją, czymś, o czym marzyłam zawsze. Tylko nie potrafię nad tym zapanowac, nie potrafie robic tego tak, jak bym chciała.
    lipcowaja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. No to utwierdzam się w moim przekonaniu - blogowanie to moja pasja :) Kiedy byla szkoła to ją olewałam, choć w sumie to ja zawsze olewałam szkołę (nie ładnie :D). A kiedy do szkoły już nie chodziłam, to zaczęłam olewać całą resztę... do tego stopnia, że zaczęłam się kłócić z przyjaciółkami i musiałyśmy bardzo poważnie pogadać. Wtedy uświadomiły mi jak bardzo je olewam i się tak jakby "obudziłam" :D
    Dobrze, ze na końcu zrobiłaś ten dopisek, bo mimo wszystko nie do końca się z tobą zgadzam. Ja może i olewałam wiele rzeczy na bloga, ale niektórzy mają więcej pasji niż tylko blog oraz o wiele większe ambicje niż ja, więc czy ja wiem czy olewanie szkoły to taki brak świadectwa tego, że blog to pasja? Jak dla mnie nie do końca.
    A w odpowiedzi na twój kometnarz: Ojj, wody to ja piję litrami, haha :) Bóle głowy są dość rzadkie, ale zawsze kiedy temperatura sięga 25 stopni i wyżej to po prostu jest mi słabo i często słabnę, duszę się i takie tam :/ Przy maszynie pracuję od 10 do 19 (jeśli jest fajna pogoda) + trzeba posprzątać i rozliczyć pieniądze czyli tak jakby jestem wolna o 19:30/20:00. Na szczęście teraz pogoda się zepsuła więc miałam długi weekend wolnego (pt-pon) i dopiero jutro idę znów, ale na sklep :) Podkładu na pewno spróbuję użyć pod oczy :)
    Zapraszam! www.zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny post, zdałam sobie teraz sprawę, że sama myliłam te dwa pojęcia:)
    Dark Roseberry | Fanpage

    OdpowiedzUsuń

~~~~~~~~~~~~~~~UWAGA
Moje posty wymagają więcej niż samego przeczytania.
Nie wiesz co napisać, nie piszesz. Nie wiesz o czym jest post, nie zgadujesz.
NIE CZYTASZ, NIE KOMENTUJESZ.