F

V/Blogerki modowe

Ameryki tu nie odkryję ani też nie będę dyskryminować pracy vlogerek i blogerek modowych. Starsza generacja, pozwolę sobie tak się wyrazić, jest raczej bardziej rozpoznawalna i znana, bo dawniej to co teraz jest tak pospolite, było mniej spotykane. Dlatego też te osoby mają taką moc jaką mają. Uważam, że ich styl, sposób prezentowania stylizacji zostaje tak zerżnięty dzisiaj, że gdziekolwiek nie spojrzysz widzisz to samo. Wcale nie znaczy to, że nie ma indywidualności, ale raczej, że trendy modowe wbiły się w kostki każdej vlogerki i blogerki prowadząc je tą samą drogą jak marionetki. Pewnie się myle dla wielu z was, jednak nie przedstawiam tu faktów a moje obserwacje i opinie.


1. Wiem, że masz oczy
ale i tak opiszę każdy centymentr tej nowej kamizelki, którą widzisz na zdjęciach. Rozumiem, że nie chcesz tak po prostu rzucić na falę swoich zdjęć i tak łysy post chlasnąć o twarz czytelników jak to klauny robią z ciastem. Uważam jednak, że treść na kilka wyśrodkowanych linijek, oddzielonych enterem po każdej kropce wcale nie dodaje żadnej wartości i jest to dla mnie stratą czasu. Lubię unikać rzeczy, które można uniknąć (bezczelne powtórzenie, pfft!) niczego nie tracąc, dlatego mnie to denerwuje.

2. Haule
Celem jest chyba pokazanie nowych zdobyczy i przyznaję, że lubię je oglądać (na youtube jak i na blogach) o ile są jakościowe. Brzydko ułożone na łóżku z kiepskim oświetleniem lub niechlujnie wiszące na wieszaku rażą mnie w oczy. Doceniam kiedy autor poświęci tę minutkę, by się przebrać i kolejne kilka, by zrobić dobre zdjęcie (których ja sama nie umiem, shame). Dam sobie nerkę wyciąć, że post od razu lepiej się zaprezentuje i zachęci do zajrzenia. Unikaj też opowieści o swoim dniu bądź tygodniu jeśli nie masz żadnych ciekawych historii do opowiedzenia. 


Ja chyba mam, więc czytaj dalej. Było to bardzo dawno temu, ale dopiero dzisiaj ktoś mi o tym przypomniał. Miałam wtedy straszny ubaw. Na facebooku dostałam info, że jedna z koleżanek z Polski miała urodziny. Weszłam na jej profil, by napisać życzenia. Miałam jednak wielką ochotę w coś zagrać, więc kiedy gra wyskoczyła na ekranie informując, że się załadowała, to postanowiłam napisać gratulacje trochę później. Z miejsca zaczęłam wpisywać hasło i standardowo kliknęłam enter. Hm, co jest? No nie wpisało się to powtórzyłam czynność, zdarza się. Dobrze się bawiłam grając i dobrych kilkadziesiąt minut później przerwałam, bo usłyszałam dzwięk powiadomienia na facebooku. Tak, jestem strasznie ciekawska, lecz zdziwiłam się widząc, że urodzinowa koleżanka skomentowała mój post na jej tablicy. Przecież jeszcze nic tam nie opublikowałam... prawda?
 "facepalm1" -brzmiała treść posta. 
Aha, więc to dlatego musiałam jeszcze raz pisać hasło...
Przynajmniej życzenia urodzinowe były oryginalne.

 Czy jest coś czego nie lubicie w v/blogerkach modowych?


Nakarm smoka: 
i podaj ceny w komentarzu, by znaleźć się na pasku bocznym.

Może ci się spodobać:

12 COMMENTS

  1. Bardzo fajnie to opisałaś. Co tyle pierwsza sytuacja z tym opisem mnie denerwuje to druga doprowadza do zirytowania i myśli w stylu ,,serio? jesteś aż tak leniwa, że nie umiesz nawet ładnie zaprezentować swoich zdobyczy? Nie potrafisz zrobić zdjęć kiedy jest dzień a nie noc? Przykre.'' niestety dużo w tej myśli jest zawsze sarkazmu, ale po co robić byle jaki post, na który inni nie mają ochoty patrzeć? Nie lubię nie estetycznych zdjęć, ale wiem, że i takie mogą się zdarzyć i szczerze rozumiem to, ale jedne po drugich...

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    BLOG-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację co do jakości hauli czy tego że wszędzie jest to samo. Ja wiem, że za tym nie idzie, a inni... Każdy robi co chce ;)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  3. Również bardzo irytuje mnie ta niedbałość o rzeczy, które pokazywane są w haulach, ale też właśnie zbędne gadanie, na prawdę nie interesuje mnie dlaczego ktoś kupił taką bluzkę, a nie inną...

    http://mystery-identity.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie do końca się zgadzam. Te "nowe" blogerki modowe również mogą być dobre i oryginalne. Chyba, że źle zrozumiałam ;)
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prawda, do szału doprowadzają mnie te nastki (hahah sama też jestem jeszcze nastaką), które same robią między sobą ,,trendy,, ,zakładają to co zakładają inne ich pokroju i udają, że są niewiadomo jak HIGH FASHION, i że zakładając jeansy i ramoneske odkrywają Amerykę. Oczywiście cały teatrzyk ma prowadzić do wzajemnych obs/obs i kom/kom, a jak się uda mieć dużo obs, bo się innych obserwuje, to potem piszą do sklepów z ciuchamu jakości poniżej textilu i reklamują je na blogu, wypisując same superlatywy jakże pięknych i ORYGINALNYCH ciuszko szmatek... a najgorsze jest to, że mnożą się i mnożą...... blogerki modowe, które potrafią wymienić zaledwie 5 domów mody....

    Mój blog: mamariw.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jesteś w czymś dobra lub nie masz odpowiednich możliwości czy sprzętu to się nie podejmuj bo możesz sobie tym tylko zaszkodzić. Oczywiście warto próbować nowych rzeczy by zachęcić czytelnika, ale mierzmy siły na zamiary.
    Obserwuję i zapraszam w moje skromne progi :) http://herbatazpoziomkami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nienawidzę, gdy blogerki modowe zachwalają rzeczy, które otrzymały z azjatyckich stron internetowych nawet, jak te rzeczy są ch*jowej jakości :s

    Zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeżeli blogerka modowa różni się czymś od pozostałych "blogerek modowych", to nie widzę problemu. Takie czasy, raz liczy się głowa a raz to co się ma na niej :)
    modelloook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo się z tym zgadzam szczególnie z tym drugim. Lubię oglądać haule na kimś, a nie rzucone na łóżko całe pogniecione. Razi to trochę.
    flvcko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze przyznam, że również lubię oglądać haule, ale jeśli są one, tak jak mówisz z resztą, dobrze wykonane. Zdjęcia rzeczy na "modelce", pokazywane ciuchy są niezgniecione, a także dobrze oświetlone aby oddać ich faktyczną jakość. Jak przeglądam youtube to czasem trudno takie znaleźć. Zaś przesadzanie i opisywanie każdej kieszonki czy frędzla też staje się nudne już po pierwszym przedmiocie, aż pozostaje tylko przewinąć filmik do następnego. Mnie jeszcze w blogerkach modowych denerwuje przekłamanie o jakości danej rzeczy z powodu takiego, że chcą dostać następną "darmówkę", ale jak piszę to tylko moje zdanie i nie o wszystkich, a o pewnej grupie.
    Haha zabawna historia, koleżanka musiała być troszkę zaskoczona życzeniami od Ciebie!
    Pozdrawiam! (:
    Klaudia
    ps smok już ma pełny brzuch

    OdpowiedzUsuń
  11. Super post :D Śmieszna anegdotka na końcu, uwielbiam takie sytuacje haha :D Masz dużo racji co do tych v/blogerek ;D Czasami denerwują mnie ciągłe reklamy współprac, ale też do zniesienia o ile rzeczy są fajne i dobre jakościowo:D Kochana! Mam jeszcze do Ciebie prośbę! Gdybyś mogła w tym poście, o tutaj --> klik <-- poklikać w linki, byłabym mega wdzięczna! Z góry dziękuję, buziaki !!:**

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie lubię tego, że jak jest wielkie boom na jakąś koszulkę/płaszcz/spodnie/itp. to nagle każda blogerka modowa to ma i opisuje u siebie na blogu. Śmieszne to :)
    Pozdrawiam, W wolnej chwili zapraszam do siebie -> Mój blog

    OdpowiedzUsuń

~~~~~~~~~~~~~~~UWAGA
Moje posty wymagają więcej niż samego przeczytania.
Nie wiesz co napisać, nie piszesz. Nie wiesz o czym jest post, nie zgadujesz.
NIE CZYTASZ, NIE KOMENTUJESZ.