F

Fala piór



Chcę słodkiego życia - pragnę szepnąć, lecz słowa nigdy nie opuszczają moich ust. Na mym cierpkim sercu smutek znów wypala swoje inicjały. Ból paraliżuje i nie pozwala mi się uleczyć, a łzy mimo, że wypełnione goryczą zawsze są ciepłe. Zwykle otulały mą twarz, jakbym tonęła w fali piór. Teraz nie chcą płynąć. Brakuje mi ich oczyszczenia i pięknych snów jakimi mnie raczyły. Nie chcę być zamknięta w tym pokoju, bo nie mogę płakać. Ciernie na mej duszy są zbyt mocno zaciśnięte, bym mogła się z nich wyrwać. Im bardziej się staram, tym więcej krwi spływa po moim ciele. Czy zachód słońca jest tego wart? Czym przypłacę za samo pragnienie wolności? 
Improwizacja z serca, nic więcej. 

Darmowa przesyłka w dniach od 10 do 12 lipca. Z tego co wiem na takich stronach przesyłka może być dosyć droga, a czasem nawet warta więcej niż same produkty, które zamiawiasz. Sama czekam na przeceny, eventy zanim zdecyduje się coś kupić. No a tu darmowa przesyłka. Nie ma za co. Serio. =3=

A teraz jak zawsze.
Podzielę się linkami. Nie jestem pewna czy do niektórych z nich są w ogóle odnośniki na stronie, także ratuję wam tyłki, hehe, nie. Macie chęć to kliknijcie czy coś, ja robię swoją robotę a waszą nie jest wykonywanie moich rozkazów, więc DAJE WAM WYBÓR (głos złego charakteru, po czym mściwy śmiech). To nie miało sensu, ale mam wymówkę mojej tymczasowej głupawki. Jestem poszkodowana. Poszkodowana i niezdarna. 


Lista moich niezdarności w pracy i ogólnie tym tygodniu:
1. Podnosząc śmiecia zaliczyłam klamką w łeb.
2. Otwierając drzwi i chcąc przytrzymać je tyłkiem, oberwałam w plecy klamką.
3. Zdarta skóra na palcu.
4. Przynajmniej 3 razy gubiłam ścierki odnajdując je następnego dnia. 
5. Zaliczyłam gałęzią w łeb. 
6. Nie założyłam reklamówkowej czapki w miejscu obowiązującym jej noszenia.
7. Zostawiłam telefon w kantorku. Zorientowałam się w drodze do domu.
8. Mój rozmówca był zmuszony powtórzyć pytanie z 5 razy, bo nie rozumiałam, że pyta mnie o imię.
9. Wysłałam suchego SMS do szefa z zapytaniem, nawet się nie witając. Zapomniałam.
Tu się uderzyłam w nogę, tu w rękę. Mam mnóstwo siniaków, ale pięniądze są worth it. (kciuk z fejsa)

Może ci się spodobać:

2 COMMENTS

  1. Niezdarność dla innych jest taka urocza, ale na swoim przykładzie wiem że potrafi doprowadzić do szału. Jednym z moich doświadczeń jest zamawianie pizzy w lokalu w Anglii, gdzie pan poprosil mnie o przeliterowanie imienia, a ja zaczęłam podawać numer. Już nigdy się tam potem nie pokazałam haha ! :)
    Pozdrawiam Moj Blog - KLIK !:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, piękny poetycki tekst. Co do niezdarności, no.. U mnie zdarza się aż za często, hah. :)

    MY BLOG - CLICK!

    OdpowiedzUsuń

~~~~~~~~~~~~~~~UWAGA
Moje posty wymagają więcej niż samego przeczytania.
Nie wiesz co napisać, nie piszesz. Nie wiesz o czym jest post, nie zgadujesz.
NIE CZYTASZ, NIE KOMENTUJESZ.