F

Zabawa w dom



 Zagłębiam się coraz bardziej w moją wiarę. Wydaje się wręcz, że w niej tonę. Nie potrafię ocenić czy jest to dobry znak, bo uważam, że gdybym była 'praktykującą', stałabym się nieczułą zołzą. Jak na razie ta myśl mi przeszkadza, bo siedzę na granicy. Wiem, że przestałabym przejmować się uczuciami innych, bowiem takowe nie istnieją dla mnie. Przestałabym odbębniać swoją rolę i trzymać się zasad panujących na tym świecie, ponieważ mimo wszystko one i on nie istnieje.
Działam jak maszyna z zakodowanymi reakcjami i szeroką paletą domysłów, więc tak naprawdę nie mam pojęcia co siedzi w głowie drugiej osoby. Nie wiem czy w ogóle coś siedzi, bo dla mnie ludzie są tylko pustymi naczyniami napędzanymi przez moją świadomość. Skoro jednak są częścią mnie, to dlaczego nie potrafię się z nimi dogadać? Dlaczego skończyłam na uboczu? Dlaczego tak bardzo się różnimy? Nie wiem co to się odwaliło w mojej głowie.
Mam wrażenie, że moje tak zwane człowieczeństwo powoli gaśnie - a przynajmniej uczucia. Nie wiem co mogłabym zrobić, by kontynuuować 'zabawę w dom'. Jest jednak jedna zaleta mojej wiary, która mnie napędza. Nie przejmuję się błahostkami i mam więcej odwagi. Nie ważne po której granicy będę stała, bo mam wrażenie, że mimo wszystko wciąż podchodzić będę do życia z rozwagą. Po której stronie postawię pierwszy krok?

Jeśli chcesz wesprzeć moją garderobę kliknij w linki:
camo | napis

Może ci się spodobać:

1 COMMENTS

  1. Kochana linki kliknięte - 9,99$, 11,99$
    Kochana na pewno potrafisz dogadać się z ludźmi, uwierz w siebie :*

    OdpowiedzUsuń

~~~~~~~~~~~~~~~UWAGA
Moje posty wymagają więcej niż samego przeczytania.
Nie wiesz co napisać, nie piszesz. Nie wiesz o czym jest post, nie zgadujesz.
NIE CZYTASZ, NIE KOMENTUJESZ.