F

Przemyślałam samotność

Kiedyś na pewno użyłam tego słowa sprzecznie z tym, co teraz napiszę. Jest to jednak moja najnowsza myśl i za cholerę nie będę zmieniała poprzednich, bo przeszłość zachowam jaką była. Dowód na to, że się zmieniam, rozwijam myśli, poznaję nowe perspektywy. Po przeczytaniu wpisu Aleksandy Cedro "Samotność jest ok" w głowie ukłuła mnie myśl, że coś się nie zgadza. Wzięłam łopatę i zaczęłam kopać w Internecie wyjaśnienia, znaczenia, artykuły i jakieś fajne piosenki z lat 90' (to na później).
Tak jak myślałam, samotność jest uczuciem, które powinno rwać ścięgna, bo tęskni się za kontaktem z innymi ludźmi. Nie zaprzeczę, że czasem tak czuję, bo chcę jak inni świetnie się bawić na huśtawce z koleżanką, albo biwakować kilka dni z dala od technologii. Jednak przez większość czasu wolę swoje własne towarzystwo, dlatego nie wiem już jak mogę to określić. Unikam spotkań w cztery oczy, komunikacji werbalnej, bo jest to dla mnie dosyć niewygodne. Ludzie mnie raczej nie interesują, nie potrafię obudzić innego uczucia niż obojętności wobec nich. Skoro nie jestem samotna, to co?
Jestem outsiderką, po części zmuszoną do kapitulacji, po części godzącą się z życiem na uboczu społeczeństwa. Popracuję nad tym, bo może pewnego dnia poczuję się lepiej w towarzystwie osób trzecich. Być może osoby trzecie są moim lekarstwem, a ja odrzucam je jak zdrową dietę. Niczego nie obiecuję, ale postaram się znaleźć przyjaciela.

Trochę o sponsorze tj. SHEIN. Co do samych produktów to jak zwykle nie mam zastrzeżeń, jednak tym razem dostałam dwie takie same bluzki w innych rozmiarach, choć wysłałam im dwie inne. No cóż, pomyłki się zdarzają i zobaczę też jak to się rozwiąże. :p
Towarzyszył mi mój misiek Tofi.

A tutaj link do bluzki, kliknij, podaj cenę.

Może ci się spodobać:

11 COMMENTS

  1. Przyjaciel to dobra alternatywa dla każdego człowieka, nawet samotnego. Bluzka bardzo fajna. :)

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Łał, ostry komunikat na nagłówku. I może słusznie :) Widzę, że masz podobnie do mnie. Ja też generalnie wolę spędzać czas we własnym towarzystwie. Nie nudzę się ze sobą. Jednak staram się wychodzić z tej sfery komfortu. Im człowiek jest starszy tym to jest trudniejsze a i bycie outsiderem wydaje się dziwniejsze dla innych.

    http://brewilokwencja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy post, lekko się czyta to co piszesz, a samotność jest dobra poznajemy wtedy prawdziwego siebie, słyszymy swoje podświadome wołania i widzimy swoje potwory, ja nigdy nie znosiłam samotności, teraz wiem że jest naprawdę dobra, bo znam siebie lepiej niż wtedy :) pozdrawiam cieplutko

    roksanakalinowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, jak ty się czujesz od jakiegoś czasu, dla mnie nie jest żadną nowością, dla mnie samotność też jest okej, chociaż czasem mam ochotę gdzieś wyjść z kimś, czy zwyczajnie pogadać.
    Ale nic nie zastąpi nam rozmowy z samym sobą.
    lipcowaja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Z biegiem czasu zrozumiałam, że też wolę spędzać czas sama. Czasami zazdroszczę znajomym, że wychodzą razem do kina czy na pizzę, ale wolę swoje towarzystwo.

    ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja czasami też czuję się jak outsider. Wystarczy, że opuszczę rodzinne miasto. Mam wrażenie, że mój introwertyzm się przez to pogłębia. Okropne uczucie. Przez twój post widzę, że więcej osób przechodzi takie coś.
    Mój blog, zapraszam :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podoba mi się Twój blog.przeczytałam kilka innych wpisów i spodobał mi się ten o religii,a raczej co zamiast religii.Co do tego posta-też mam często takie chwile,gdzie chcę być sama i nie toleruję żadnego towarzystwa.
    Pytałaś o nazwę mojego bloga-hopploshet.Po prostu w momencie zakładania bloga,czułam się beznadziejnie,pusto..więc w adres zakładanego bloga wpisałam taki a nie inny adres.
    Pozdrawiam,
    http://hopploshet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Uważam, że dobre i wartościowe relacje nie powstaną, gdy na siłę będziemy ich szukać. Jeśli nie czujesz potrzeby towarzystwa, czujesz się dobrze sama ze sobą, to nie ma sensu "starać się znaleźć przyjaciela" tylko po to, by nie uchodzić za samotną. Niektórzy rodzą się introwertykami i już- nie każdy pragnie być duszą towarzystwa.
    Natforart klik

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem tak samo jak Ty outsiderką i jest mi z tym dobrze. Nie czuję się samotna, mimo że czasami też bym gdzieś tam wyszła ze znajomymi. Ale jednak wieczna pogoń za grupą i co nocne szaleństwa mnie nie jarają i wolę posiedzieć sama. Nie jest to problem. Jedni muszę być w grupie inni nie. Widać i ja i Ty jesteśmy po prostu inne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dawno mnie tu nie było i jestem zaskoczona, jak wiele pozytywnych zmian tutaj zaszło! Nie potrafię określić dokładnie jakich, ale chodzi zarówno o bloga, jak i o Ciebie, czuję dużo lepszą energię, jeśli mogę to tak ująć! Ja też miewam chwile, gdy wręcz nie mogę być z ludźmi, bo mam ochotę ich rozstrzelać, więc chyba rozumiem :) Mam tylko kilka osób, w których towarzystwie czuję się dobrze, ale mi to odpowiada, wolę parę sprawdzonych osób niż tłumy fałszywych, poza tym ciężko mi nawiązać nowe znajomości. Dlatego z tym co napisałaś mogę się dość utożsamić. Bluzeczka świetna, szkoda, że taki błąd przy wysyłce był, ale mam nadzieję, że to wyjaśnisz. A cena 9.90$
    http://sloiczeknutelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mi się podoba jak piszesz, masz do tego talent. Czułam się jakbym czytałam ulubioną książkę! :)

    OdpowiedzUsuń

~~~~~~~~~~~~~~~UWAGA
Moje posty wymagają więcej niż samego przeczytania.
Nie wiesz co napisać, nie piszesz. Nie wiesz o czym jest post, nie zgadujesz.
NIE CZYTASZ, NIE KOMENTUJESZ.