F

Szczerość czy uprzejmość?

Wspominając Polskę i ludzi, których wtedy znałam, utkwiła mi w głowie ich szczerość. Nie ważne jak okrutne mogłyby być ich słowa, to zawsze były wypowiedziane na głos - delikatnie bądź szarżą. Mimo fałszywości wielu, gadaniu za plecami, to właśnie zapamiętałam. Nawet trochę za tym tęsknię, bo gdy druga osoba nas rani prosto w twarz, to przynajmniej mamy pojęcie, na którym szczeblu stoimy. Mam wrażenie, że szwedzi ukrywają w sobie tę szczerość, tylko po to, by być postrzeganym jako osoby uprzejme.  

Być może trochę źle się wyraziłam. Nie mieszkam tutaj wystarczająco długo, by być całkowicie pewną tego stwierdzenia. Jednak mnóstwo razy zostało mi to podane na tacy. Mówię tutaj o potwierdzeniu tego (przez osoby mieszkające tu od urodzenia), że ludzie w Szwecji bardzo często ukrywają swoje emocje, te negatywne szczególnie, by nie wyjść na rasistę, gbura czy ziemniaka. 

Kminiąc i analizując mój pobyt tutaj mogę bez cienia wątpliwości stwierdzić, że w szkole traktowano mnie... nadzwyczaj przyjaźnie (nauczyciele itd.). Nigdy nie powiedziano do mnie złego słowa, nigdy na mnie nie nakrzyczano, ani nie dano mi do zrozumienia, że kogoś zdenerwowałam swoim zachowaniem, a uwieżcie mi, byłam wrzodem na tyłku przez ostatni rok, półtora. Z jednej strony jest to bezstresowe nauczanie, które jak najbardziej jest dobre dla ucznia. Z drugiej miesza to trochę w głowie, bo skoro mówią, że jesteś bardzo zdolny/a to dlaczego dostajesz tylko dwójkę? Jest to sytuacja, której ja sama doświadczyłam i to nie raz. Każdego tak traktują, czy tylko ja miałam bilet ulgowy? Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie.

Tak czy inaczej na rzecz uprzejmości traci się czasem wiarygodność, bo albo musisz ukryć krwawą prawdę, powiedzieć wprost i najczęściej być odebranym jak gbura, nie ważne jak delikatnie to ujmiesz, albo skłamać. Nie wszyscy poklepią cię po plecach jeśli już zdecydujesz się być szczerym. Piękne słowa nie mają znaczenia, bo przekaz wciąż będzie taki sam - wytknięcie czegoś, kogoś palcem.

Jako osoba lubiąca czuć grunt pod stopami, uważam, że szczerość jest dużo ważniejsza. Pamiętajcie tylko, że nie jest to równe obelgom, obrzuceniem błotem, hejtowaniem. PRAWDA MOŻE BYĆ DOSTARCZONA BEZ PRZEKLEŃSTW I ZNIEWAG.

A ty co sądzisz?




  
EYYY CZEKAJ
jeszcze tutaj co nieco dopiszę

Jeżeli jesteście zainteresowani tym ukrywaniem emocji przez szwedów o których wyżej mówiłam, to mogę wam polecić bardzo fajny filmik, który mnie trochę zainspirował. Co prawda jest po angielsku ale to chyba nie jest duży problem? Trwa tylko 3 minuty a tytuł to 'Tłusty Czwartek'. <-kliknij na nazwę, jest podlinkowana.

A poniżej zdjęcie mojego nowego tatuażu ♥


Może ci się spodobać:

19 COMMENTS

  1. Jak najbardziej się zgadzam, szczerość jest ważniejsza. Szkoda komuś mazać oczy, by w myślach stale go obrabiać i źle o nim myśleć. Wydaje się jednak, że w każdej kulturze inaczej się na to patrzy i chyba, cóż, trzeba pogodzić.
    A tak poza tym, to chciałam też napisać, że piękna ta kurteczka moro. Naprawdę prześliczna *-*
    Pozdrawiam,
    Laire ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj :) W Polsce jest znane powiedzenie, że co nie jest zakazane to jest dozwolone. I to opisuje naszą mentalność. Oczywiście są sytuacje, które wymagają delikatności i pewnej dozy uprzejmości, jednak potrafimy dać w kość samym sobie mówiąc prosto w oczy, co niekoniecznie chcemy usłyszeć. Uważam to za wadę, bo często ludziom z otoczenia "przydarza" się powiedzieć za dużo, a to już ranienie drugiej osoby.

    Pozdrawiam
    Mówmikate

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie rozpatrzyłaś tą kwestię.
    Ja nie lubię ani kłamać, ani zatajać prawdy, ale jednocześnie przekazuję ją (nawet tą trudną) w sposób uprzejmy. Tak sądzę.

    Zapraszam na nowy post, a w nim relacja z wakacji we Wiedniu ♥
    Będzie mi bardzo miło jeśli wpadniesz.
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. Już słyszałam o tych ukrytych emocjach Szwedów. Wiele Polaków, którzy wyjechali na to narzekają. Nigdy nie wiadomo co tak naprawdę o Tobie sądzą i moim zdaniem nie jest to najlepsze wyjście. To nawet utrudnia znalezienie przyjaciół, bo ja czułabym się nieufna wobec wszystkich wokół. Dodatkowo narastałby mój introwertyzm.
    Mój blog, zapraszam :))

    OdpowiedzUsuń
  5. No niestety niektórzy mówią prawdę, ale w mało kulturalny sposób. ;)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobry nagłówek bloga :)
    Szczerość jest cenna, ale myślę, że powinniśmy odpowiednio dobierać słowa, w sensie w delikatny sposób.
    Ale twoja sytuacja, z tą oceną i komentarzem takim to zupełnie się wyklucza i nie wiedziałabym co o tym mysleć.

    live-telepathically.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Odważny tatuaż. Podoba mi się przedstawienie Szwecji od zaplecza. Lubię czytać takie ciekawostki, informacje :)

    Dziękuję za odwiedziny i komentarz! ♥
    www.turqusowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Tatuaż jest fenomenalny! :) Przyznam szczerze, że sama od pewnego czasu zaczęłam zauważać tę "polską" szczerość. Faktycznie - człowiek jakoś pewniej się czuje w obecności takich osób, niż wśród tych, które mają zwyczaj zachowywania się miło mimo wszystko. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerość jest najważniejsza !! Ja często ukrywam swoje emocje i jakość mimo wszystko nie potrafię być szczera a bardzo bym chciała :(
    Super post !
    https://niktspecialnytylkoja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Staram się być szczera, czasem niektóre rzeczy trzeba powiedzieć w sposób delikatny. Ładne zdjęcia :) Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tą szczerością to nie wiem jak jest.. czasami jestem szczera a potem mam wyrzuty sumienia bo widzę, że kogoś to bardzo zabolało.
    Ale fajny tatuaż :)
    http://blogujzberta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. W pełni się z tobą zgadzam. Szczerość stawiam na pierwszym miejscu, ale trzeba umieć ją odróżnić od nieuprzejmości. Super post! :) Pozdrawiam! /~Claydi
    Nasz blog :) -> KLIK

    OdpowiedzUsuń
  13. No cóż, czasem lepiej być szczerym niż sztucznie uprzejmym.
    http://treamicii.blogspot.com/2016/08/ostatni-tydzien.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Wolę być szczera niż sztucznie uprzejma. Zawsze mogę zwalić wszystko na kolor włosów, w końcu rude to wredne ;)
    Ale fajny tatuaż! Ile za niego zapłaciłaś? Gdzie robiłaś? Jest piękny.
    ___________________
    pisane-atramentem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też myślę, że szczerość jest najważniejsza, nienawidzę fałszywości.
    Pozdrawiam :) #Smile
    Nasz blog - klik ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak, ja również bardzo cenię sobie szczerość. Szkoda, że niektórzy myślą, że szczerość=chamstwo.... Ale to tylko świadczy o nich :)
    Pozdrawiam velas-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Staram się być szczera i nie owijać w bawełnę.Najlepiej byłoby bez przekleństw czy niepotrzebnych emocji ale z niektórymi osobami się naprawdę nie da.Znam takich ludzi,wobec których niekiedy trzeba być bardzo dosadnym,inaczej nie zrozumieją.
    Pozdrawiam
    http://hopploshet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny tatuaż! Dlaczego akurat motyw nagiej kobiety?:)
    www.wkrotkichzdaniach.pl - nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wpadłam tutaj przypadkiem i chyba zacznę zaglądać regularnie. Co prawda z niektórych twoich postów zieje przesadnym cynizmem, ale kim ja jestem by oceniać, sama bywam cyniczna jak jasna cholera :v No ale do rzeczy - z podobnym zachowaniem, byciem zawsze uprzejmym, spotkałam się u Brytyjczyków. Tyle, że oni są właśnie uprzejmi, a nie mili - mogą cię nienawidzić, ale dobre maniery zachowają i potraktują cię z szacunkiem; ale jednocześnie, przez tę wrodzoną uprzejmość trudno jest określić, przynajmniej mnie, na jakiej stopie zażyłości z kimś jestem, choćby dlatego że na przykład zwroty "darling, sweetie, pumpkin" są używane niezależnie od stopnia zażyłości przez niektórych :v Ale jednocześnie nie ma tak, że jesteś najlepszy i głaskanie po główce, przynajmniej nie u mnie na uczelni - istnieje równowaga w pochwałach i konstruktywnej krytyce, która zresztą przekazywana jest w mało agresywny, poparty sensownymi argumentami sposób. W sumie wyjątkiem od zasady uprzejmości jest mój sąsiad, który zrzędzi i jedzie po wszystkich równo - mnie akurat coś takiego nie odpowiada, bo jestem zdania, że oczywiście, można być zmęczonym/zdenerwowanym/cokolwiek, jednakże należy zachować minimum szacunku do innych ludzi. Nie trzeba od razu rozpływać się w uśmiechach ani być megaprzyjaznym, po prostu respektować drugą osobę.
    A co do bezstresowej nauki w Szwecji - podobny model ponoć funkcjonuje i w innych państwach skandynawskich, znajoma Norweżka mówiła mi, że właśnie dlatego zdecydowała się na studia poza krajem - bo tam nikt by od niej nie wymagał ani nie dawał konstruktywnych uwag, ergo rozwój na studiach byłby prawie żaden.

    I w ogóle przy okazji zapraszam - Not a cool kid

    OdpowiedzUsuń

~~~~~~~~~~~~~~~UWAGA
Moje posty wymagają więcej niż samego przeczytania.
Nie wiesz co napisać, nie piszesz. Nie wiesz o czym jest post, nie zgadujesz.
NIE CZYTASZ, NIE KOMENTUJESZ.