F

I tak umieramy

Nie mam ochoty pisać jak się czuję, bo sama tego do końca nie wiem. Nie potrafię określić jak źle jest, jeśli mam być dokładna. Mózg płata mi figle i zaczynam się zastanawiać czy chce mi się dalej walczyć. Umieram tak czy inaczej, więc prawdę mówiąc czegokolwiek nie zrobię, to nie ma to tak naprawdę sensu. I tu jest różnica między mną a być może resztą świata, bo się mówi, by korzystać z życia, dopóki się je ma, dawać z siebie sto procent, bawić się w najlepsze, a ja nie potrafię. Nie podoba mi się iluzja, którą moja podświadomość podsuwa mi pod oczy, więc jak mam zmusić ją, by przeniosła mnie do innego świata? Choć może i tam te myśli mnie nie opuszą, bo jest to ceną, którą muszę zapłacić, bądź przekleństwo. 

Jestem już na etapie, gdzie sen nie jest tylko snem, a ucieczką. 

Teraz chcę powiedzieć parę słów o bluzach z tego sklepu. Jestem również w trakcie pisania recenzij blogów. Wciąż możecie się zgłaszać, tym razem podając ceny tych dwóch bluz.

Podoba mi się bardziej od tej drugiej i na zdjęciach, i w rzeczywistości. Pasuje prawie idealnie na moje ciało, ale wolę oversized. Nie było do wyboru rozmiaru niestety, więc mogłam się spodziewać, że będzie mniejsza, niż myślałam, że będzie. Jakość myślę, że jest dobra, ale ja nie wymagam zbyt wiele. W każdym razie jak mam ją na sobie to nie mam wrażenia, że rozsypie się przy silniejszym powiewie wiatru. Jedyny minus to własnie rozmiar.


Ta niestety krzyczy jestem tania! Rozmiar jest dla mnie idealny, ale jakość nie pozwoli mi wyjść z nią na ulicę. Ma pełno takich wystających pypci, mam nadzieję, że zobaczycie na zdjęciach i dojrzałam jedną wystającą nitkę. Poza tym... jest chyba okej, bydzie po domu.











Może ci się spodobać:

7 COMMENTS

  1. Zwykle kiedy wracam ze szkoły czuję się przygnębiona, nie mam na nic chęci. Oczywiście poza spaniem, bo na owe mam zawsze chęć. Ale dzisiaj jest jakoś inaczej, być może dlatego iż skończyłam po trzech godzinach zajęcia, a może promienie słoneczne dodały mi chęć do życia. Nie jestem pewna. Myślę, że my kobiety po prostu jesteśmy bardzo wrażliwe i mniej odporne na otoczenie. Cieplutko pozdrawiam, MAVSELINA

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciężko jest tak żyć z zmyślą, że i tak umrzemy. Myślę, że przez takie podejście sami się dobijamy jeszcze bardziej. W zasadzie długo podchodziłam tak do życia i uciekałam od niego jak tylko mogłam. Ale rezygnacja to słabe wyjście. Życzę siły i energii mimo wszystko. Pozdrawiam ekstra-introwertyczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Głowa do góry! Wszystko będzie dobrze.
    Przez tę pogodę i natłok obowiązków także mam nienajlepsze myśli, ale staram się je przeganiać. Trzeba myśleć pozytywnie.
    Zachęcam Cię do przyłączenia sie do akcji, o której piszę na moim blogu: http://szeptyduszy.blog.onet.pl/2016/10/20/wyslij-kartke-do-dziecka-w-szpitalu-onkologicznym/
    Warto wywołać uśmiech na twarzy dzieci!
    Liczę,że przyłaczysz się do przedsięwzięcia.
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Robiłaś zdjęcia na dachu? Jeśli tak to szacunek, ja nigdy bym tam nie weszła :D
    https://evildivination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż, żeby uniknąć takich sytuacji, zawsze warto się mierzyć i patrzeć z jakiego materiały jest wykonana rzecz. Na tym zbliżeniu czarnej bluzy poliester aż krzyczy, a tego właśnie należy unikać.
    Mogę prosić o poklikanie w linki u mnie? <3 Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciężko cokolwiek napisać jeżeli nie ma się samemu depresji. Mogę sobie tylko wyobrażać jak źle się czujesz.
    Druga bluza, rzeczywiście okropnej jakości.
    Mój blog, zapraszam :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymaj się, wiara czyni cuda. Bluzy są ładne na pierwszy rzut oka, jednak jak się przyjże to widać ten okropny poliester. Blog jest super, bardzo podoba mi się wygląd. Jedyna rzecz to ten napis " Nie czytasz? To się wynoś..." To od razu odpycha od przeczytania bloga :)
    http://kanooshi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

~~~~~~~~~~~~~~~UWAGA
Moje posty wymagają więcej niż samego przeczytania.
Nie wiesz co napisać, nie piszesz. Nie wiesz o czym jest post, nie zgadujesz.
NIE CZYTASZ, NIE KOMENTUJESZ.