F

Hejt, krytyka czy obserwacja?



Temat stary jak świat, a setki ludzi używają tego pojęcia jako wymówki, że zostali zranieni i to niekoniecznie prawdziwym hejtem. Nie wszyscy potrafią przyjąć konstruktywną krytykę tj. przedstawione sposoby na poprawę, bądź nieagresywną opinię. Prawdą jest niestety, że osoby tym dotknięte tłumaczą swój tzw. ból dupki spowodowany właśnie takimi komentarzami i próbują pozostać nieskazitelni, wmawiając sobie, że to nie oni mają rysę, a ich mówca. Nie omieszkają też o tym wypomnieć.

Moi drodzy, hejt to nowoczesne słowo zastępujące poniżanie, mobbing, złorzeczenie i praktycznie wszystko, co podchodzi pod nienawiść, i agresję. Nie jest to wytknięcie palcem, że macie dziurę w spodniach, bądź że fryzura wam się zepsuła. Czasem możecie zostać dotknięci takimi słowami (w takim wypadku uważam, że powinniście sobie jaja wyhodować), jednak nie znaczy to, że jest to hejt. Jestem osobą szczerą a nie typem blogera, który liże innym dupe, byle tylko coś skomentować, więc moja opinia pewnie jest bardzo często odbierana jako hejt. Choć złych zamiarów nie mam, wrażliwiaki zawsze odbiorą to jako atak na swoją osobę. Szczególnie dzieciaki poniżej 18 roku życia, według moich obserwacji. Dlatego też moje komentarze zostają usunięte.

Tak też stało się ostatnio, kiedy próbując nawiązać dyskusję, wyjaśnić kilka rzeczy pod postem dotyczącym hejtu (link tutaj, sami zobaczcie), zostałam odesłana z kwitkiem, bo... autorce nie spodobała się moja spostrzegawczość? bo... nie jestem dupolizem tak jak inni i zamiast typowego 'super post' napisałam, co naprawdę myślę, pozostając przy tym nienaganną? Jej reakcji się spodziewałam, szczerze mówiąc, więc zabezpieczyłam się screenshot'ami. Moje intencje były czyste, a bez konstruktywnej krytyki, nikt się niczego nowego nie nauczy w tej naszej blogosferze. Niestety, duży procent twórców to właśnie osoby postępujące w taki sposób jak ta autorka, które zadowalają się spamem, a tuszują prawdę, aka szczere komentarze. Nie podoba mi się, kiedy zaklejają mi usta, dlatego cicho siedzieć nie będę.



Choć może tylko wydaje mi się, że jestem miła, a tak naprawdę syczę jadem, bo moja dusza jest tak zatruta, że sama już nie zauważam toksycznej chmury wydzielanej z moich ust? Nie jestem święta i często zachowuję się jak suka, czego nie mogę nie przyznać (jak mam zły humor to się nie kontroluję), ale nie sądzę bym hejtowała ją w komentarzu. Zabawmy się w sędziów. Ostateczny wyrok zostawiam wam: jestem winna, czy nie? Jest to hejt, krytyka, obserwacja a może jeszcze co innego?

Ah, no i jak mnie znacie, to pewnie wiecie, że jest to mój normalny ton wypowiedzi.

Może ci się spodobać:

7 COMMENTS

  1. W takim razie - skoro inni mają sobie hodować jaja i nie cierpieć na ból dupki - można poradzić Ci, abyś wzięła własną dupę w troki, nie jęczyła i nie stękała, jak to źle i cierpiąco w życiu?

    Poza tym, w obu komentarzach na print screenie widzę jedynie pitu-pitu bez kontekstu. Brak komentarza, do którego odnosi się Twoja odpowiedź.

    I nie, nie jesteś ani spostrzegawcza, ani agresywna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie twój komentarz ma tu kontekst? xd Po pierwsze, jeśli się odnosisz do tematyki mojego bloga, to odrób lekcje i przeczytaj o czym on wgl jest i dlaczego został założony. A jeśli wiesz, to mogę tylko powiedzieć, że jesteś wielką ignorantką/wielkim ignorantem. Po drugie, nijak ma się pierwszy akapit do postu. Ja tu jedynie widzę, że nie czytasz ze zrozumieniem. Po trzecie, jeśli sądzisz, że komentarz na screenie jest bez kontekstu, to wejdź w linka i przeczytaj posta tamtej autorki, to może wtedy zrozumiesz do czego się odnosiłam.

      Usuń
  2. Moim zdaniem nie jest to hejt, nie ma tam wylgaryzmów, nikogo nie wyzywasz ... moim zdaniem jesteś niewinna ... 100 razy lepiej usłyszeć szczera opinie , niż słodkie kłamstewka żeby nie zrobić komuś przykrości . Niestety na jestem tym słaba i często mówię rzeczy które wydaje mi sie ze ktoś chce usłyszeć a niżeli szczerą opinie , szczególnie jeśli nie jest to osoba mi bliska , chyba ze cos na prawdę jest nie tak , typu ma rozmazana szminkę na polowe twarzy itd ... dlatego cenie sobie szczerość ale szczerość .... a nie hamstwo , i bezduszność ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Typowe zjawisko podbudowywania swojego ego kosztem ludzi próbujących wyrazić szczerą opinię w komentarzu. Standard.
    O ile czasem ciężko jest rozróżnić krytykę w ostrych słowach od hejtu, o tyle tu nie widzę żadnego powodu, żeby odbierać twój komentarz w taki właśnie sposób. Szczerze mówiąc nie do końca rozumiem wspomnianego w twoim poście autora, ale w sumie widziałam już takie przypadki. Kiedyś dostałam komentarz z krytyką, a po mojej odpowiedzi autor tego tak zwanego "hejtu" był zdziwiony, że nie usunęłam jego wypowiedzi. Podobno właśnie jak ty porobił screenshoty. Wygląda na to, że to taki nowoczesny sposób leczenia bólu dupy na masową skalę. Ale jakże skuteczny.
    Chociaż co ja tam wiem, w sumie jestem tylko dzieciakiem poniżej 18 roku życia :v.
    zaryzykuj i kliknij

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam już za sobą kilka lat od osiemnastki więc chyba nie jestem już wspomnianym "dzieciakiem". Uważam, że młode osoby, które piszą w sieci nie raz popełniają różne błędy. Wiadomo, że na początku pisanie idzie im trochę ciężko. Pisanie o trudnych tematach często ich przerasta. Chcą się wypowiedzieć na temat, który ich zainteresował, a niekoniecznie to potrafią. Za kilka lat pewnie czytając swoje posty będą się z siebie śmiać. Nie lubię natomiast gdy ktoś na siłę próbuje być fajny i pisze o popularnym temacie. Nie wiem jak było w przypadku tej dziewczyny. Mam nadzieje, że po prostu zaciekawił ją ten temat, a nie pisała o tym bo chciała być „modna” i nie miała pomysłu na temat. Twoja wypowiedź była szczera. Wiem, że zawsze tak piszesz. Ja bardzo sobie cenie szczerość. Może ta dziewczyna nie była przygotowana na taką opinie ale musi się z tym liczyć skoro chcę pisać posty skierowane do ludzi myślących. Jeśli chodzi o mnie to uwielbiam szczere opinie, jeśli coś źle napisałam lub zrobiłam i ktoś o tym wspomni to motywuje mnie do pracy nad sobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Mam takie samo zdanie. Lubię kiedy ludzie wypomną mi jakiś błąd, bo wtedy mogę to przecież poprawić. Nie jestem z osób, które dokładnie planują, więc praktycznie wszystkie posty piszę i publikuję na spontanie, przez co pojawiają się błędy, o których ludzie nie chcą wspomnieć. :/
      No i nie sądzę, że jesteś z tych 'dzieciaków poniżej osiemnastki'. Moja wina, że dokładniej nie wyjaśniłam o co mi chodzi, bo myślę, że każdy z nas spotkał się z dzieciakiem powyżej osiemnastu lat, hehe. Tak, więc odnosiłam się do określonej grupy poniżej osiemnastu lat, a nie wszystkich. Nie wiem czy to dobrze wyjaśniłam. Mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi. :D

      Usuń
    2. Rozumiem o co Ci chodzi. Czasami wiek to tylko liczba, która nic nie mówi o dojrzałości człowieka. ;)

      Usuń

~~~~~~~~~~~~~~~UWAGA
Moje posty wymagają więcej niż samego przeczytania.
Nie wiesz co napisać, nie piszesz. Nie wiesz o czym jest post, nie zgadujesz.
NIE CZYTASZ, NIE KOMENTUJESZ.