F

Odłączona



Muzyka zawsze była blisko mnie. Nigdy jednak nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak wiele dla mnie znaczy. Myślę, że z czasem zauważamy takie rzeczy, choć raczej nie zmienia to życia o nie wiem jak wiele stopni. Nazwałabym to prostym spostrzeżeniem - o wow, naprawdę sprawia mi to przyjemność.

Niestety, coraz częściej zdarzają się momenty, kiedy i muzyka przestaje dawać mi szczęście. Staje się to kolejną szarością, której nie mogę znieść, bo kocham jak na mnie zazwyczaj wpływa. Tracąc to, czuję jak uchodzi ze mnie powietrze i zmieniam się w jakieś strzępki. Nie jestem pewna co mi to odbiera. Tą gęsią skórkę, którą dostaję od słuchania ulubionych artystów i piosenek. Swobodność i wolność wypełniające mój umysł, które pozwalają  się odłączyć od tego co się dzieje wokół mnie. Uważam to za prawdziwą zaletę, ponieważ wśród ludzi czuję się jak w klatcę, a możliwość ignorowania otoczenia jest wyzwoleniem. Być może jest to lęk przed społecznością, o którym nie miałam pojęcia, ale szczerze mówiąc nie wiem czym się to charakteryzuje, więc jest to tylko przelatująca myśl. W każdym razie muzyka i mój introwertyzm lubią ze sobą współpracować, a ja jestem wdzięczna za wizje, które podsuwają mi do głowy, za świat i historie, które tworzą dzięki mojej wyobraźni. Prawdziwa przychylność w czasach, kiedy w moim sercu panuje sztorm. Sztorm, który niszczy i tę współpracę, a dopóki nie uda mi się jej odbudować, dopóty muzyka będzie bezbarwna. Jest jednak jedna osoba, która swoim głosem sprawia, że burza odchodzi w niepamięć. Anioł na ziemi, Kina Grannis, o której pisałam dawno temu. Ona i jej głos zawsze potrafią przełamać tą ponurą barierę. Czy wy macie kogoś takiego? Czym jest dla was muzyka?

Bardzo podoba mi się przekaz tej animacji. Jednak ja sama nie potrafię wykonać pierwszego kroku w minucie 1:20 i jestem prawie pewna, że w takiej sytuacji nigdy nie będę nawet w połowie tak beztroska jak ona.

Może ci się spodobać:

2 COMMENTS

  1. Uświadomienie sobie co sprawia nam przyjemność to spory krok i jednak życie może zmienić. Bo warto korzystać z tego,co daje nam radość.
    Animacja bardzo fajna i dobry przekaz. W sumie pokazuje to,co chciałem napisać będąc w połowie Twojego posta. Czyli,że można być introwertykiem i jednocześnie choć w miarę normalnie funkcjonować wśród ludzi. Oczywiście nie oznacza to,że nagle taki introwertyk będzie królem imprez i duszą towarzystwa,to by się wykluczało. Ale introwertyzm nie wyklucza radości z przebywania z ludźmi. To jest kwestia dawki i częstotliwości tego przebywania. Warto odróżnić bycie introwertykiem od zaburzenia. Najgorsze co robisz to to,że ZAKŁADASZ już na starcie,że nie będziesz tak beztroska. Ja sobie świetnie zdaję sprawę z tego,że może wydawać Ci się to na tą chwilę awykonalne. Ale nie odbieraj sobie szansy. Bo jeśli sama sobie będziesz takie szanse zabierała i sama siebie wykluczała to poniekąd na własne życzenie utrudnisz sobie życie. A chyba nie warto... Na wiele rzeczy nie mamy wpływu w życiu,więc po co niszczyć dodatkowe te na które wpływ mamy,mniejszy lub większy. Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa ta animacja, jak zawsze zresztą. Muzyka i dla mnie ma duże znaczenie, dziewczyna o której wspomniałaś naprawdę ma genialny głos. Chętnie posłucham w wolnej chwili. Ja odkryłam niedawno Jon Henrik Fjällgren - Daniel's Joik uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń

~~~~~~~~~~~~~~~UWAGA
Moje posty wymagają więcej niż samego przeczytania.
Nie wiesz co napisać, nie piszesz. Nie wiesz o czym jest post, nie zgadujesz.
NIE CZYTASZ, NIE KOMENTUJESZ.