F

Rasista bo lubi czarny humor

Może tego o mnie jeszcze nie wiecie - lubię czarny humor i obraźliwe żarty. Uważam, że są zabawne, może dlatego, że zostałam błogosławiona darem odróżnienia komedii od treści propagujących nienawiść. Choć ciężko mi niektóre zrozumieć ze względów na moje wąskie pojęcie o świecie, historii, no ogólnie ludziach, to je doceniam. Rozumiem, że żart jest żartem, tak długo jak nie jest wypowiedziany z premedytacją (o co niestety nie możecie nikogo oskarżyć, dopóki otwarcie tego nie przyzna, bo po prostu nie wiecie co siedzi w jego głowie).

Mój dziadek powiedział: 'twoje pokolenie jest zbyt uzależnione od technologii!'. Odpowiedziałem: 'nie, to twoje pokolenie jest zbyt uzależnione!' i odłączyłem jego maszynę do podtrzymywania życia.

Niestety, problem tego poczucia humoru to ludzie, którzy zostają urażeni, bądź biorą je zbyt poważnie do siebie. Nie zrozumcie mnie źle, bo te żarty mogą kogoś obrazić, w pełni to rozumiem - to nie twoja filiżanka herbaty i tyle. Jak zostałeś urażony to odsyłam do tego filmu. Żaden z was jednak nie ma prawa oceniać człowieka na podstawie jego poczucia humoru. Nie możesz nazwać kogoś antysemitą tylko dlatego, że zaśmiał się po usłyszeniu dowcipu: Czym się różni Żyd od pizzy? Pizza nie krzyczy w piekarniku. Prawdę mówiąc, w ten sposób pusto ocenisz osobę, której praktycznie nie znasz, bo gdybyś znał, wiedziałbyś, że po prostu uważa to za zabawne. Czy nie tworzysz w ten sposób dużo więcej krzywdy, niż żart sam w sobie? Żart nie został nadziany mową nienawiści, a ty właśnie komuś ubliżyłeś. Po prostu wydaje mi się, że krzykacze bardziej szkodzą, if you know what I mean.

Wielu spróbuje zarzucić mi, że to wcale nie jest śmieszne a przykre. Jak żart o śmierci dziadka może być śmieszny? Jest to jednak subiektywna opinia, tak jak subiektywna jest ocena czy żart jest zabawny, czy nie. Dlatego ten argument nie ma żadnej wartości (według mnie) i nie biorę go pod uwagę. Nie mogę się śmiać bo ty uważasz, że to z czego się śmieję jest obraźliwe? Zdejmij więc tę tapetę z facjaty, bo obraża mnie to, że chowasz swoją twarz kiedy ze mną rozmawiasz*.

Wydaje mi się, że czarny humor jest dobrze odbierany, jeśli nie rozpowszechni się poza granicę, gdzie jest akceptowany. Mam na myśli osoby trzecie, które nie akceptują tego poczucia humoru. Drama uchodzi parą z kanałów, kiedy zostaną zaangażowani, bo reszta albo jest częścią tej społeczności czarnych humorów, albo są neutralni i mają to gdzieś. Najczęściej to właśnie ich nadmierna reakcja stwarza problem tam, gdzie sam by się nie stworzył.  Ja jednak wolę jak pies wolno biega i sra na trawnikach sąsiadów**. Trzymaj się swojej granicy i nie ingeruj w rzeczy, które ci się nie podobają. Spór o poczucie humoru nie jest wart otwierania wrót demonom, nie sądzisz? Postaw wysoki mur, by pies ci nie nasrał i po prostu żyj tym, co cię śmieszy. 

Szanuj innych. Szanuj ich poczucie humoru, nawet jeśli ci się ono nie podoba. Nie oceniaj ludzi z tego powodu, szczególnie jak nic o nich nie wiesz. Chyba tyle chciałam powiedzieć.

*to ma być żart skierowany do make-upowiczów jeśli tego jeszcze nie załapałeś/aś 
**mam na myśli, że nie chcę ogarniczać swoich obraźliwych żartów tylko dlatego, że obok jest ktoś, kto tego nie pochwala

Może ci się spodobać:

12 COMMENTS

  1. ja cie w 100% rozumiem ;p kocham naaaamietnie poslugiwac sie sarkazmem ze szczpyta czarnego humoru :D na szczescie osoby, na ktorych mi zalezy to akceptuja, reszta raczej tez, a jak nie to malo mnie to obchodzi ;d taka juz jestem :D i kocham swoje poczucie humoru, bo wiele osob mi mowi, ze po prostu jest nietuzinkowe :D

    co powiesz na wspólną obserwację? ja już i to z ogromną chęcią! pozdrawiam
    http://justemsi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zawsze czarny humor jest zły. ;) Ja obracam się w takim towarzystwie, że przyzwyczaiłam się do czarnego humoru, ale jestem nadal tolerancyjna. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że ostatnie zdanie jest tu kluczowe:D warto szanować innych i ich odmienność :D obserwuje zapraszam również do mnie :) http://coconailsbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. zdecydowanie trzeba mniec dystans, żeby akceptować czarny humor i umieć odróżniać obraźliwy żart od właśnie czegoś na żarty

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też w 100% popieram. Jestem tolerancyjną osobą ale takie żarty za każdym razem mnie śmieszą. Jak się nie przesadzi to nie ma w tym nic złego.
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tam lubie czarny humor :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie bawią jedynie żarty z czarnym humorem. Niestety, w moim towarzystwie większość osób nie podchodzi do tego z dystansem.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie! ♥ Lentille

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też cenię sobie czarny humor. :D Słyszałaś może o tym, że nazwali PewDiePie'a nazistą, bo żartował z Żydów? To nawet nie były żarty, tylko pokazał, do czego ludzie są zdolni w internecie. Przecież niektórzy nie poczuli się nawet urażeni eh. W tym społeczeństwie jest zbyt duży nacisk na poprawność polityczną. Jak ktoś zarzuci takim czarnym żarcikiem w moim towarzystwie, to może spodziewać się mojego śmiechu.

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czarny humor nie do końca jest dla mnie ale muszę przyznać, że nie raz mnie śmieszy. Wiem o tym, że to są tylko żarty i nie biorę tego na poważnie. Problem ludzi polega na tym, że biorą wszystko zbyt serio. Chcą na przekór wszystkim pokazać jacy to są poważni. Dla mnie to jest bez sensu. Każdy powinien wiedzieć co lubi i pozwolić innym być tacy jak chcą, o ile nic nam nie robią. A co można zrobić żartami? Co najwyżej rozbawić. A jeśli nas nie śmieszy to po prostu wystarczy to olać. Nie ma potrzeby się oburzać to i tak nic nie da. Takie jest moje zdanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje mi się, że 'w dzisiejszych czasach' mało kto ma dystans do siebie i bierze wszystko zbyt poważnie, zbyt dosłownie, zbyt serio, wszystko zbyt... Bawi mnie żart o dziadku i się zaśmieje a ktoś zaraz na mnie krzywo spojrzy, bo nie wypada, bo to głupie, bo ja jestem głupia... Mam dystans do siebie, do życia... szanuje naszą historię, naszą kulturę, ludzi... ale jeśli śmieszy mnie żart o żydach, to się zaśmieje, a to nie znaczy że jestem nieczuła na krzywdę jaka spotkała ludzi w Oświęcimiu...
    Lubię czarny humor i moi bliscy znajomi też, dobrze jest się pośmiać razem. A kiedy spotykam się z kimś kto ma kija w tyłku, to żarcik zostawiam dla znajomych których to będzie bawić albo śmieję się w głowie bo nie mam ochoty żeby ktoś mi strzelał kazanie bo go kiajszek w tyłku swędzi... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię czarny humor :) i się tego nie wstydzę, po prostu sama jestem sarkastyczna i ironiczna, więc nic w tym dziwnego :) a żart z maszyną - super :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy3/02/2017

    Uwielbiam czarny humor na tyle, że sam nawet tworzę takie dowcipy (cykl miniatur ''Makabryczne Suchary'' na moim blogu - zajrzyj, jeśli masz ochotę, jest tam już 75 żartów dotyczących rasizmu, zboczeń, i wszelakich nieszczęść, a także esej pt. ''W Obronie Czarnego Humoru''). Moje wisielcze poczucie humoru wiele razy ratowało mnie podczas walki z depresją i w zetknięciu się z absurdami otaczającej nas rzeczywistości. http://podwieczorek.blog.onet.pl/2016/04/15/w-obronie-czarnego-humoru/

    OdpowiedzUsuń

~~~~~~~~~~~~~~~UWAGA
Moje posty wymagają więcej niż samego przeczytania.
Nie wiesz co napisać, nie piszesz. Nie wiesz o czym jest post, nie zgadujesz.
NIE CZYTASZ, NIE KOMENTUJESZ.