F

Zły rodzaj szczęścia

Nigdy bym nie pomyślała, że szczęście może mieć gorzki smak. Dotychczas doświadczając go, próbowałam nasycić się tym uczuciem, bo tak rzadko mnie odwiedza, a sprawia, że moje małe ognisko dotyka nieba swoimi płomieniami.  Moja radość stopniowo zaczęła zmieniać się w ducha. Nic nie było w stanie wywołać szczerego uśmiechu na mojej twarzy, a o śmiechu do samych łez już nawet nie wspomnę. Muzyka, tak bliska memu sercu, jedynie oczyszczała smutek, który się we mnie nagromadzał i nic poza tym. Wciąż pozostawałam szara. 
Kilka dni temu coś się zmieniło i było to jak odblokowanie drzwi. Nie wiem jednak co za nimi jest; prawdziwe szczęście czy posmak szaleństwa. Jednak uczucia, które temu towarzyszą, nie są zdrowe i to czuję. W pewnym sensie jestem jak szczeniak, ciekawy świata i nieznośny. Mam dużo więcej odwagi w sobie i wykorzystuję ją do spraw nieistotnych, i często niemiłych. Rzeczy, które wcześniej mnie nie śmieszyły, jakimś cudem odbierają mi oddech. Nadpobudliwość i pragnienie uwagi. Staram się to jakoś kontrolować, jednak moi obserwatorzy na snapchacie mają pewnie dość moich głupich postów (follow me at escbox btw HA). W każdym razie gdy te epizody mi przechodzą, czuję się niespokojna, a to szczęście, którego doświadczyłam wydaje się sztuczne, jakbym była na jakichś narkotykach (nie jestem, słowo daje snapowicze). Nie podoba mi się to i szczerze mówiąc, wolałabym być ponura i smutna jak zawsze. 


Może ci się spodobać:

7 COMMENTS

  1. Czasem odczuwam zupełnie to samo! Jakby szczęście było sztuczne, udawane i wywołane czymś nienaturalnym. Może po prostu źle je odbieramy, inaczej podchodzimy do pewnych spraw.
    Wydajesz się być pozytywną osobą, więc to jak dla mnie na duży plus i nie musisz tego zmieniać :)
    MÓJ KANAŁ NA YT
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tam, każdy musi przejść swoje fazy, gorzej jak są sporym odstępstwem od normy i trwają nie wiadomo ile :D.


    http://pannawsieci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne serduszka przy hokerze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak wygląda życie stety/niestety, że jest trochę smutku, potem trochę szczęścia i tak na zmianę. Naprawdę wierzę w to, że musi być gorzej, żeby później było lepiej ;) Życzę ci coraz więcej dobrych dni i słodkiego, nie gorzkiego szczęścia :)

    http://lapaczchwilfoto.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio sama rozmyślałam na różne tematy, niestety jest coraz gorzej. Wszystkiego dobrego dla Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Może po prostu Twoje życie staje się bardziej szczęśliwe niż do tej pory. Ja uważam że każdy w życiu ma takie "fazy" raz jest smutny, żeby potem byc szczęśliwym.

    OdpowiedzUsuń
  7. też tak czasem miewam :) jestem zdania, że wszystko siedzi w naszej psychice i dopóki sami tego nie odkryjemy co może być przyczyną nie będziemy wiedzieli, każdy jest inny i przyczyn takiego sztucznego szczęścia może być wiele
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

~~~~~~~~~~~~~~~UWAGA
Moje posty wymagają więcej niż samego przeczytania.
Nie wiesz co napisać, nie piszesz. Nie wiesz o czym jest post, nie zgadujesz.
NIE CZYTASZ, NIE KOMENTUJESZ.