F

Co kryjesz za optymizmem?


Boję się odczuwać negatywne emocje, by nie stracić postępu, który przez jakiś czas osiągałam. Wpadłam w huragan myśli, przekonujących mnie, że jedna łza zepsuje wszystko. Z tego durnego powodu utknęłam w błędnym kole, który gromadzi we mnie wszystko, czego pragnę się wyrzec, tylko po to, by wydawać się osobą pozytywną i szczęśliwą. Zawsze sobie mówiłam, że nie muszę taka być, jeśli taka nie jestem, ale wtedy nie miałam zbyt wiele do stracenia. Teraz, gdy buduję wokół siebie przyszłość, potrzebuję optymizmu, by tego nie zburzyć. 

Desperacko próbuję uchwycić szczęście i ignoruję fakt, że to szczęście ma tylko zewnętrzny efekt. Wybuchy złości, które w sobie duszę, próbuję wylać w kącie, gdzie prawie nikt nie widzi. Ta marna próba kontroli sytuacji i ochrony wartości nie daje wiele, bo ustępuje to tylko miejsca na kolejną falę i kolejny wybuch. Kończę z tym, z czym zaczęłam. Chowam w sobie nienawiść, która pożera mnie od środka, gdy da o sobie znać. Walczę przeciw niewidzialnym demonom zapieczętowanym w mojej duszy. Wiem, że jeśli upuszczę gardę, wyrwą się i sprawią, że cały świat mnie znienawidzi. 

Pozytywne myślenie jest męczące, kiedy masz nieustanną wojnę w głowie. Ofiar nie da się uniknąć, a zminimalizować. Dlatego odejdę, raniąc po raz ostatni; odetnę się od rzeczy i ludzi, które dają komfort, i jednocześnie wzniecają pożar na polu bitwy.

Chowam swoją nienawiść za słodkim uśmiechem i parodią optymizmu. A ty co kryjesz?

Może ci się spodobać:

5 COMMENTS

  1. Nigdy nie dusiłam w sobie złych emocji, wolę to szybko wyrzucić z siebie.
    Po mnie zawsze widać jaki mam nastrój :D
    Oczywiście, pomagam-klikając.
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem z tych osób, które bardzo szybko pozbywają się negatywnych emocji, zawsze jest coś na czym mogę się 'wyżyć' uważam, że nie warto tłumić niczego w sobie, to tylko sprawia, że jest nam jeszcze gorzej.

    >> vanillia96.blogspot.com <<

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo panującego bałaganu w głowie lepiej nie chować emocji, raz na jakis czas spuścić gardę i dać znać co kryje się za słodkim uśmiechem
    Ofiary być może będą, ale Ty sama ze sobą poczujesz się lepiej. Dawaj po sobie znać jak jest, pokaż co czujesz - optymizm jest przereklamowany.
    Być stałym optymistą to ciężkie zadanie, jednak można próbować czasem nim byc
    Pozdrawiam :)
    Lov:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy4/18/2017

    Ja jestem optymistką. Jak powiedział Winston Churchill: "Jestem optymistą. Bycie kimkolwiek innym nie zdaje się być do czegokolwiek przydatne". :)
    Moim zdaniem, nie powinnaś w sobie dusić uczuć. Tak naprawdę nie ma negatywnych emocji. Złe mogą być tylko nasze reakcje na nie.
    Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zawsze chowam emocje głęboko w środku i czasem mam przez to niezłe humorki i jestem noe do zniesienia. ..


    Zapraszam do mnie!
    http://aleksandraweronikaplaziak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

~~~~~~~~~~~~~~~UWAGA
Moje posty wymagają więcej niż samego przeczytania.
Nie wiesz co napisać, nie piszesz. Nie wiesz o czym jest post, nie zgadujesz.
NIE CZYTASZ, NIE KOMENTUJESZ.