F

Marionetka dwóch umysłów


Mój umysł jest dla mnie trochę jak pasożyt, ssący szczęście i pozostawiający obojętność. I choć posiadam rzeczy, które mnie obchodzą, to tracą swoją wartość na tle niechęci do stoczenia kolejnej wykańczającej walki o jutro. Wartości te stają się szare jak cała reszta, a we mnie wstępuje pustka. Nie ma dnia, kiedy nie myślę o wiecznym spokoju, o moim planie awaryjnym. Być może w głębi duszy czekam na kolejne potknięcie, by było moim ostatnim. Każdy krok naprzód zostaje przypieczętowany krótkim 'daj sobie spokój, bo i tak nie warto'. Ignoruję racjonalizm i zmuszam się do ucieczki, ponieważ ogarnia mnie paranoja, że coś pójdzie nie tak. Ten głosik wmawia mi, że tu gdzie jestem, jest dobrze. Na tej granicy istnienia i życia, gdzie zostaję chłonięta przez szarość. Obojętność, brak uczuć stają się pragnieniem, bo maskują piękno, które ta część mojego umysłu nienawidzi. Dlatego ranię się, by nakarmić ten smutek. Robię rzeczy, których tak naprawdę nie chcę; zamykam się, odpycham, i odmawiam pomocnej ręki. Wszystko to, by pozostać na ścieżce do ślepego zaułku.

Być może wciąż żyję, ponieważ...

Inna część mnie chce żyć i cieszyć się życiem. Daje mi tę cichą zachętę, by budować dom, gdzie czułabym się szczęśliwa i bezpieczna. Ukazuje mi tę wizję, gdzie daleko od czarnych chmur, szczerze bym się uśmiechnęła, po raz pierwszy od bardzo dawna. Byłabym normalna. I ta część mnie uświadamia, jak niedorzecznie czasem postępuję i jak okropne myśli mną władają. Stawia mnie do pionu, gdy jej na to pozwolę. Częściej jednak wybieram ją ignorować i maskuję się w cieniu.

Czuję się jak marionetka skazana na dwóch lalkarzy.

Zdjęcie oznaczone CC, free to share and adapt.

Może ci się spodobać:

1 COMMENTS

  1. Ten tekst bardzo mi się kojarzy z takimi depresyjnymi stanami, że z jednej strony nie chce się niczego, a z drugiej próbuje się walczyć z obezwładniającym uczuciem bezsilności i obojętności.
    Zagłębiając się w czytanie, dochodzę do wniosku, że można jeszcze porównać to do wyróżniania się z tłumu, że lepiej zostać szarakiem, obojętnym, nic nie znaczącym.
    Bardzo dużo ten wpis daje refleksji!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

~~~~~~~~~~~~~~~UWAGA
Moje posty wymagają więcej niż samego przeczytania.
Nie wiesz co napisać, nie piszesz. Nie wiesz o czym jest post, nie zgadujesz.
NIE CZYTASZ, NIE KOMENTUJESZ.